DAVE BADER

OFIARA WSZCZEPU I TORTUR UMYSŁOWYCH
 
Skąd przychodzę..
O czym oni mowią i czym się zajmują ?
Czy ten człowiek jest szalony ?
OPOWIADANIE
Pamiętne oświadczenia w " ICH " wykonaniu

MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE
Such Things Are Known By: Dorthy Burdick
Patrick A. Warden: Mind Control and Mental Telepathy
Martin Cannon
Defense News: U.S., Russia Hope To Safeguard Mind-Control Techniques
EYE
Spy Government by Omar V. Garrison
Victims of Electronic Assault Working to Ban Sound Wave Technology
Cellular Disruptions
CIA Documents
Remote Mind Control Technology by Anna Keeler
My Conclusions
The Implant Removal


SKĄD PRZYCHODZĘ . .

W 1992 roku zostałem wynajęty przez kontraktora Departamentu Obrony z Northbridge,CA, jako administrator sieci. Byłem bardzo zadowolony z przyznania mi tej pozycji, ponieważ dawała mi ona szansę na zdobycie dużego doświadczenia w pracy z najnowszą technologią komputerową. Nauczyłem się dużo, co pozwala mi utrzymać się na powierzchni do dzisiaj, ale również otrzymałem nadzwyczajny dodatek, jaki trudno jest sobie wyobrazić - intruzję do mojego własnego umysłu.

Interes polegał na statystycznej analizie wybuchów nuklearnych przy użyciu kalkulacji graficznych (Tylko specyficzne zagadnienia były uważane za tajne, takie którymi się nie zajmowałem, których nie znałem i o których nie mówiłbym, jeśli nawet byłoby inaczej).

Po tym kiedy pracowałem tam już przez pewien czas, a w międzyczasie chodziłem do rekomendowanego przez kompanię dentysty, zacząłem zauważać, że mam co nocy żywe i czysto rozumiane przeze mnie sny (jakie nie były dla mnie normalne). Myślałem tylko, że to dziwne, ponieważ nie miałem powodu uważać inaczej.

Po podpisaniu podania o wymagane zaświadczenie dla celów bezpieczeństwa, rzeczy przybrały gorszy obrót. Zauważyłem rosnącą grupę nieznanych mi ludzi, którzy wydawali się zwracać na mnie uwagę. Przypuszczałem, że to albo moja wyobraźnia, albo efekty obserwacji dla celów bezpieczeństwa, tak sobie to wyobrażałem. Wrażenie to rosło przez kilka miesięcy, do takiego stopnia, że kiedy zastanawiałem się, co do diabła wlaściwie się dzieje, stawałem się ogromnie podenerwowany.

Część tajemnicy rozwiązała się kiedy "ONI" po raz pierwszy zaczęli do mnie mówić (01.93). Zaczęli mi mówić, iż są moimi przyjaciółmi, ale omijali odpowiedzi na pytania kim są lub co robią i dlaczego. Oni mogli mieć na mnie wpływ gdziekolwiek bym nie poszedł, poprzez mózgowe dźwięki i głosy, jak również poprzez efekty fizyczne, które ciężko jest opisać.

Przez kilka pierwszych miesięcy starali się mnie przekonać, że są supernaturalnymi postaciami religijnymi, lub nawet przybyszami z kosmosu. Przypuszczam, iż starali się oni storzyć fałszywe przekonanie, że są czymś, co inaczej mówiąc, może być jakoś zaakceptowane. Może mogłoby tak być z kimś innym, ale ja nie dam się nabrać na żaden system ludzkiego rozpoznania z wyjątkiem prostego systemu- "udowodnij".

Tak więc przyłożyli się do mnie z ich sztucznymi i okropnie dźwięczącymi, często niekończącymi się głosami. Fragment, który najbardziej utkwił mi w pamięci to: "Jestem w twym umyśle", "Jestem w twym umyśle", "Jestem w twym umyśle", i.t.d.

Zawsze uderzali mnie tym najciężej (głośność i ton) kiedy prowadziłem samochód. Miałem do przebycia czterdzieści mil, aby dostać się do pracy w Kaliforni i z powrotem, a często jechałem z szybkością 90 lub więcej mil na godzinę, spiesząc się aby to ulżyło. Dziwne, że kiedy robiłem tak przez cały rok, tylko raz zostałem zatrzymany przez policję.

O CZYM ONI MOWIĄ I CZYM SIĘ ZAJMUJĄ ?

Przede wszystkim boleśnie nonsensowa paplanina. Oni mają dwustronne połączenie z mym umysłem i są w stanie interferować z mym procesem myślowym poprzez mowę, która powoduje utratę ciągu myślowego. Mówią w taki sposób, że gdybym nie był uświadomiony, mógłbym równie dobrze uważać to za moje myśli (jest to prawie niemożliwe do opisania) i wpływają na, jeśli nie totalnie kontrolują, me sny.

Bardzo ciężko jest to przedstawić. Oni mówią wszystko czy zupełnie nic, w większości bezsensowne zdania. Bardzo często bezpośrednio dotyczące mnie obelgi i podrażnianie mych myśli oraz akcji. Nie mogę sobie wyobrazić by działo się to w inym celu, jak spowodowanie mego szaleństwa, a jednocześnie widzę, że wycofują się trochę gdy znajduję się już na samej krawędzi. Oni chcą się ze mną bawić i nie byłbym dla nich pożytkiem szalony lub martwy. Na tyle to rozumię.

Zdecydowanie wydają się oni być zainteresowani grą podczas snu i często odtwarzają na mnie wyprodukowane przez siebie, krótkie filmy w których ja biorę udział. W Sobotę, 14 Września 1996, odtwarzali najbardziej jak to tej pory dotkliwą produkcję, która kończyła się powolnym, hipnotycznym głosem: "The Think Tank", co wydawało się być swego rodzaju ogłoszeniem (i w taki sposób zatytułowałem swoją stronę). Udało mi się usłyszeć ten głos świadomie tylko dlatego, że szok klipu był tak duży, że spowodował me przebudzenie przed jego zakończeniem.

CZY TEN CZŁOWIEK JEST SZALONY ?

Nie, choć byłby to wlaściwy wniosek dla nieobeznanej osoby, która to czyta. Wydaje się to być jakby przypadkiem schizofrenii. Jestem tutaj w swego rodzaju potrzasku. Osobiście wiem i wiem na podstawie bezpośredniego doświadczenia, że oni często wyśmiewają moje próby ich ujawnienia, ale jak mógłby ktoś inny zaakceptować to, co wiem ja? Doskonała kryjówka.

OPOWIADANIE

Jestem niewytłumaczalnie obiektem dla programu nieludzkiej i bolesnej manipulacji już od ponad trzech lat. Bez pojęcia jak walczyć z tym, co jest niewidzialne i co od roku pozostaje poza moim zrozumieniem. Po tym jak złożyłem podanie o przepustkę bezpieczeństwa dla pracy jako LAN administrator, dla kontraktora Departamentu Obrony w Kaliforni, mój umysł został zaatakowany przez nieznane mi siły naszego rządu.

Nie wiem, jakie są cele tego torturującego traktowania. Nie widać w tym żadnego sensu, tylko dążenie do doprowadzenia mnie do szaleństwa i do utraty wiary w człowieka, czy w tak zwane demokratyczne społeczeństwo. To co wiem, to fakt, że działania te zrujnowały me życie, zdrowie, karierę. Są to określenia niewystarczające.

To co powiem, postawi mnie w oczach tradycyjnych lekarzy jako paranoika schizofrenika . Taka opinia daje doskonałe ukrycie siłom odpowiedzialnym za stan w jakim się znajduję. Nigdy nie byłem chory psychicznie i szalonym aspektem sprawy okazuje się być fakt, że to ja odbieram to wszystko i nie ma na to świadków.

Proszę o wysłuchanie mnie z otwartym umysłem i wzięcie pod uwagę wyniku mych poszukiwań, które udowodnią, iż metody o których mówię, są już do pewnego stopnia rozpoznane.

W Marcu 1994, po długim roku tortur, postanowiłem rozpocząć poszukiwania prawdy, ponieważ prawda nie była w stanie znaleźć mnie. Poprzez długą listę poszukiwań znalazłem osobę (Cheryl Welsh), która prowadzi badania nad tym samym tematem i która przesłała mi dużą ilość informacji o technologii manipulowania i kontroli umysłu na odległość. Dokumentacja ta bardzo pomogła mi w zrozumieniu, jak i piekielnie przeraziła. Stało się tak dlatego, że czytając te informacje, wiedziałem na podstawie osobistych doświadczeń, że mam do czynienia z prawdą.

Rzeczywista zmora mego życia rozpoczęła się w połowie Stycznia 1993 roku, około sześć miesięcy po tym, jak starałem się o przepustkę bezpieczeństwa, potrzebną dla mojej pracy dla kontraktora sił obronnych w Northbridge, Kalifornia, i mniej niż miesiąc po wizycie u dentysty polecanego mi przez kompanię. Pewnego dnia, w Styczniu 1993, zacząłem słyszeć głosy przemawiające do mnie wewnątrz mego umysłu (jakkolwiek, w pierwszym momencie nie wiedziałem skąd one pochodzą),oraz wysokie tony dźwięków w mych uszach, podobne do pulsujących fal radiowych wysokiej częstotliwości.

Nie jestem w stanie pamiętać dokładnej daty, kiedy to nastąpiło, ponieważ były to najcięższe doświadczenia mojego życia i wtedy nie byłem zainteresowany sporządzaniem dokumentacji miejsc i czasu.

Głosy były wystarczająco głośne, aby można je było porównać do głosów osób przebywających ze mną w tym samym pomieszczeniu. W pierwszym momencie wierzyłem, że ktoś zrobił coś z moim sprzętem stereo, lub zamontował głośniki w ścianie. To okazało się być nieprawdą, kiedy wyszedłem na spacer aby od tego uciec i ciągle słyszałem głosy.

Udowodniłem sobie również fałszywość tej tezy zatykając uszy, kiedy to dźwięki wychodziły od środka mej głowy. Uświadomienie sobie tego stanu rzeczy przeniosło mnie od uczucia strachu do stanu niemal psychozy, z powodu nieustannych ataków oraz stanu mojego umysłu nieakceptującego prawdy nie do zaakceptowania. W tym czasie ciągle rozważałem, czy dźwięki nie pochodzą z zewnątrz mej osoby, ponieważ prawda była nie do zaakceptowania poprzez mój system oceny.

Tego co przeszedłem nie da się dobrze opisać słowami. Wydaje mi się, że ktoś kto to czyta, nie może uświadomić sobie szalonej udręki uświadomienia sobie faktu, w świetle rzeczywistej ewidencji, że jego/jej umysł nie jest już własny, ale że stał się obiektem udręczenia dla niewidzialnych kryminalistów, dla ich kaprysów, bez możliwości obrony i bez środków prawnych przeciwko nim. Może łatwiej byłoby sobie poradzić z tym osobie religijnej, która mogłaby winić za to złe duchy czy coś takiego i mieć nadzieję, że Bóg ocali ją i jeśli tak by się to skończyło, to nie musiałaby mieć z tym cokolwiek wspólnego.

Ku przeciwności losu jestem realistą i wiem, że mam do czynienia z ludzką korupcją i jak niejednokrotnie pokazuje to historia, może przeminąć jeszcze długi czas, nim zostanie zaserwowana sprawiedliwość.(Po pięćdziesięciu latach słyszymy w końcu o tym, jak nasz rząd użył nieświadome króliki doświadczalne dla radioaktywności, czy będziemy musieli czekać do roku 2043, zanim ktoś ujawni technologię używania z odległości wejścia na umysł/system nerwowy nieświadomych ofiar?) Jestem torurowany tak długo, że jest to dla mnie jak normalne życie (ponad 1250 dni nieustającego, werbalnego i innego rodzaju ataku).

Mój umysł przyzwyczaił się już do tego, że nie jest samotny. To nie jest tak, jak mieć towarzystwo, jest to tak, jak przebywanie w pomieszczeniu bez wyjścia ze wściekłym psem. Wycofujesz się do rogu i starasz się uchronić od jego ukąszenia, ale jesteś bezbronny. Możesz błagać go o zaprzestanie tego rozrywania ciebie na kawałki, ale ze zwierzętami nie można się dogadać. Możesz stracić przytomność, ale kiedy się ockniesz, on ciągle jest tam, warcząc na ciebie i czeka aż obudzisz się zupełnie by mógł kontynuować jego atak.

Byłem doprowadzany do chęci samobójstwa tak wiele razy, że sama ta myśl wydaje się teraz być zabawną. Płakałem o litość do uszu, które nie chciały słyszeć tak długo, że w moim ciele nie pozostała ani jedna łza, tylko obraz martwego ducha. Nie było kogo prosić o pomoc, ponieważ wiedziałem, że to co mógłbym mówić brzmiało by szaleństwem. Moja jedyna nadzieja polegała na tym, że jest to czyjś chory wygłup, który mógłby się wkrótce skończyć i ktoś byłby w stanie wytłumaczyć, jak i dlaczego to zrobił.

Niestety, nie miałem takiego szczęścia i wszystko to trwa do dnia dzisiejszego, w różnym stopniu nasilenia. Dni/tygodnie/miesiące/lata przemijały bardzo szybko z powodu ciężkich przeżyć i zacząłem szukać odpowiedzi poprzez prześwietlenie mojej głowy. (Podejrzewałem, że jakieś urządzenie zostało umieszczone w mej głowie, ponieważ byłem u dentysty i wyrwałem zęba tuż przed tą inwazją)

Poprzedzającej nocy jechałem z Van Nuys (bedąc mocno torturowany przez głosy) . Kiedy zatrzymałem się na świetle, popatrzyłem na sąsiedni samochód i zobaczyłem mężczyznę, który podniósł głowę i wskazywał na punkt swej szyji, który później okazał się być dokładną lokacją mojego przedmiotu. Nie wiem, kim on był.

Lekarz wysłał mnie na prześwietlenie, po tym jak narzekałem na ból gardła i chciałem sprawdzić, czy wszystko było w porządku. Prześwietlenie wykazało mały, metalowy obiekt poniżej szczęki, dokładnie pod miejscem skąd wyrwano mi zęba. Pytałem lekarza, czy przedmiot ten mógł znaleźć się tam po zabiegu przez przypadek. Odpowiedź brzmiała przecząco.

Lekarz powiedział, że było to niemal niemożliwe, ponieważ przedmiot był ulokowany poniżej szczęki w miękkiej tkance mej szyji i dla takiej lokacji należałoby wywiercić otwór w kości szczęki. Wtedy wysypałem się i powiedziałem mu prawdę, myśląc głupio, że zrozumie i obstanie po mojej stronie, widząc dowód który został właśnie znaleziony.

Poprosiłem go o skierowanie do kogoś, kto mógłby to usunąć i zamówiłem wizytę u laryngologa (pierwszego specjalisty ucha/nosa/gardła, jakiego kiedykolwiek widziałem), ale lekarz mocno sugerował, abym wpierw spotkał się z psychiatrą. Zaręczyłem mu, że znam prawidłowy kierunek mej akcji dla rozwiązania problemu.

Poszedłem do laryngologa, który zrobił mi niedbałą egzaminację i zapytał, czego chcę? Powiedziałem mu, że chcę usunąć metalowy przedmiot wskazany przez prześwietlenie. Odpowiedział mi, że jest to jak szukanie igły w stogu siana i że nie powinienem tego ruszać. Zaprotestowałem przeciw temu i powiedziałem, że podpisałbym odpowiednie dokumenty.

On stwierdził, że nie mógłby tego zrobić bez konsultacji z psychiatrą (oczywiście, obydwaj lekarze ze sobą rozmawiali). Poszedłem do psychiatry i przedstawiłem mu swoją sytuację. Odpowiedź była taka, jakiej się spodziewałem. Psychiatra powiedział mi, że jestem psychicznie chory, oraz że może zaoferować mi swój kosztowny czas i leki, ale nie chciał podpisywać niczego odnośnie usunięcia obcego przedmiotu.

Udałem się do innego specjalisty ENT (laryngologa) i zrobiłem więcej zdjęć pokazujących ten sam przedmiot, ale tym razem nie mówiłem mu nic o swych kłopotach, obstając przy narzekaniu na ból gardła. Ten wysłał mnie do zrobienia CAT scan . Kiedy w końcu miałem wyniki, jego finalna opinia brzmiała: "To byłoby jak szukanie igły w stogu siana", i nie chciał tego zrobić.

Od tego czasu przeniosłem się do Waszyngtonu i zmieniłem pracę.(Próbując ucieczki) Widziałem się z dwoma następnymi lekarzami, z takim samym rezultatem.

Głosy zaczęły się łagodnie, oznajmiając ich obecność (myślę że było to w Piątek). Oni mówili mi, że są przyjaciółmi, ale unikali wszystkich pytań o tym, kim są i jak to robią. To było ogłupiające, ale w tym samym czasie nie potrafiłbym sobie wyobrazić, że może to potrwać, jako jakiś chory dowcip, dłużej niż kilka dni.

Poniedziałek po weekendzie zawierał tyle treści, że można byłoby napisać o tym książkę. Grali na mnie, dla wytłumaczenia ich egzystencji, każdy strach jaki mogli wymyśleć. Byłem jak w jakimś lochu tortur, gdzie twoje najgorsze zmory okazują się być prawdą. Nie mówiąc o koszmarach pochodzących od nich.

Tym razem mówiłem do nich na głos przypuszczając, że muszą mówić do mnie w jakiś sposób, (może zakładając podsłuch i głośniki tam, gdzie bym nie poszedł, co było mi łatwiej zaakceptować niż fakt, że to mój umysł był podsłuchiwany).

Pewnego dnia, jakieś dwa tygodnie od początku mej przymusowej zmory, postanowiłem posiedzieć w motelu, jaki sobie wybrałem aby od nich uciec. Przynajmniej miałem nadzieję, że to możliwe. Jeździłem naokoło obserwując przechodniów, zdając sobię sprawę z niemożliwości ucieczki.

Zapamiętałem osobę prowadzącą jeepa, która patrzyła na mnie uparcie, potem odwróciła głowę na bok ulicy, po czym skierowała wzrok na mnie z dziwną ekspresją, jakby chciała powiedzieć: "Walcz tak dalej, a my odwrócimy się od twego cierpienia". Czyżby już tak nie było? (Nie wiem, czy ci ludzie są wspólnikami tego przestępstwa, czy są używani, czy co? )

W końcu, znalazłem się w domu mej babci i zapytałem, czy mogę zostać na noc. Zostałem na noc i w jakiś sposób wytłumaczyłem swą sytuację wujkowi, któremu nie przeszkadzało to wygodnie czytać książkę.

Zachował się on tak, jakby chciał powiedzieć: "Oh, to było interesujące, ale nie jestem w stanie ci pomóc". Od tej pory uważam mą rodzinę za popychadła. Ciężko było mi do tego dojść, ale okazało się to logiczne. Zaistniało wiele komentarzy, które musiały polegać na znajomości zagadnienia, a jednocześnie jej zaprzeczały. Choć istnieje taka możliwość, że to moi kontrolerzy sprowokowali te komentarze, które doprowadziły mnie do izolacji. Taka możliwość sugeruje szerszą konspirację, do której nie jestem przygotowany się ustosunkować. Najprawdopodobniej, zostali oni nakarmieni kłamstwami, które łatwo przęłkneli.

W tych samych czasach, widziałem dziewczynę mijającą mnie samochodem i krzyczącą coś z ulicy (dziewczyna z samochodu przy urzędzie pocztowym, popatrzyła na mnie, przyłożyła palce do swej głowy, po czym odsunęła je, jakby naprawdę chciała powiedzieć: "Twoje myśli są słyszane", bez wątpienia, dlaczego nie chcesz naprawdę ze mną rozmawiać?)

Próbowałem spać na podłodze z kotem wyjącym pod spodem i głosami wrzeszczącymi z góry. Oczywiście, nie mogłem spać, więc usiadłem z tyłu i zapaliłem. Wtedy, po raz pierwszy odkryłem, że nie muszę głośno mówić aby być słyszanym. Zacząłem z "nimi" rozmawiać (O co ci chodzi?), poprzez umysłowe słownictwo (znaczenie: myślenie używające słów).

To otworzyło jeszcze większe wrota szaleństwa. Ciągle myślałem, jak się z tego wydostać, będąc wyśmiewany z powodu tych umysłowych wysiłków. Nie sposób wyobrazić sobie tej frustracji nawet w najgorszej nocnej zmorze. Do pracy poszedłem w stanie mentalnego roztrzęsienia i próbowałem przetrwać ten dzień, ponieważ ciągle miałem bezwartościowe uczucie, iż muszę pracować by przetrwać.

Tak działo się dzień po dniu nieustającego ataku skandujących, idiotycznych głosów (dolary mego podatku w akcji). Najwyraźniejszym efektem tego na moim życiu był fakt, że zamieniłem się w alkoholika, po to by poradzić sobie z bólem psychologicznym i móc spać. Oni nie przestają gdy decyduję się iść spać, ani kiedy śpię. Budzą mnie co dwie godziny, co nie daje mi szansy rzeczywiście spać. To odebranie możliwości snu wprowadza mnie w stan otumanienia i coraz bardziej uniemożliwia przeciwstawienie się ich dźwiękowym atakom. Straciłem również wiarę w ludzi i w rząd, z powodu oczywistych sygnałów mojej sytuacji.

Godnym zauważenia jest fakt, iż złe traktowanie zaczęło się wkrótce potem gdy odszedł Bush, a urząd objął Clinton. To powoduje sytuację jeszcze bardziej nie do wytrzymania, a mimo to muszę wytrzymać, bo nie ma ucieczki (o tym się przekonałem).

Po kilku tygodniach oni zaczęli być bardziej gwałtowni, znaczy to, że nie pretendowali już do bycia mymi przyjaciółmi i użyli tonu oraz głośności ich przeważnie syntezowanych dźwięków jako broni.

Zbudziłem się z powodu skrzekliwego, psychopatycznego głosu kobiety, przekazującego wysokotonowy nonsens. Szum z tyłu mocno pogarsza efekty ich elektronicznego/ werbalnego ataku, na przykład wrażenie pozostawania blisko maszynerii, która wyje lub brzęczy, powodując, że ich głosy są nie do zniesienia.

Z drugiej strony, głosy na podłożu zupełnej ciszy są tak samo nie do zniesienia z powodu ogłupiającego, elektronicznego dźwięku, o którym dokładnie wiadomo, że wydobywa się spomiędzy uszu. W zasadzie, każdy moment świadomości jest pełen bólu, z którym trzeba sobie poradzić w ten czy inny sposób. Jest rzeczą fascynującą, z czym ludzki umysł jest w stanie sobie poradzić bez kompletnej wysiadki.

Podczas najbardziej gwałtownego okresu, głosy były syntezowane by dźwięczeć jak powory, niskie lub super wysokie tony spowodowały pulsację bębenków. To co mówili, było również zupełnym nonsensem (powtarzanie słów lub zdań : "Jestem w twoim umyśle, Jestem w twoim umyśle, Jestem w twoim umyśle", syntezowany, męski głos powtarzany w kółko, jak taśma która się nigdy nie kończy).

Celem tego przedsięwzięcia było me umysłowe przebudzenie, co podziałało, ale jednocześnie doprowadziło mnie do wściekłej złości, która nie miała się na kim wyładować. Czy można sobie wyobrazić, jak ogłupiającą jest umysłowa tortura, przed którą nie można się obronić? To tak, jak być w łańcuchach, tuż obok twego męczyciela, który cię biczuje i śmieje się z tego z okropną pewnością, że nie będzie złapany.

W tym czasie (około Kwietnia 1993), przyjechał mnie odwiedzić mój brat z Nebraski. Przez pierwszy tydzień zatrzymał się u mnie i na ten czas wziąłem wolne z pracy. Miałem śmiertelnie niewłaściwą nadzieję, że moi męczyciele dadzą mi odpocząć przez czas jego wizyty. (Okazali mi na tyle litości, aby utrzymać mnie przy życiu)

Planowaliśmy wybrać się na długą przejażdżkę do Santa Cruz w Kaliforni i pozostać tam przez parę dni. Poprzedzającej nocy miałem ostatecznie dość tych ludzi w mej głowie. Zażądałem końca w imię wszystkiego, co byłem sobie w stanie wyobrazić. Oczywiście, powiedzieli (!!!!)się, przyzwyczaisz się (nie kończąc ich bolesnej paplaniny).

Byłem tak sfrustrowany, że próbowałem zmiażdżyć bębenki uszu aby ich powstrzymać. Zapamiętałem głos kobiecy (niesyntezowany) mówiący: "Nie pozwolę ci tego zmarnować". Brzmiało to, jakbym to ja był nierozsądny. Trwało to większość dnia i nocy, nie było mi dane się wyspać. Zrobili co chcieli, jakby nie bylo.

Jest tak, że oni mogą się zemścić za to, że nie akceptuję chętnie mojej nowej specjalności męczennika, podczas kiedy ja zaszczuty, jestem wyśmiewany z każdej próby ich ujawnienia.

Po dwóch godzinach snu, zostałem obudzony przez kobietę z dziennej zmiany (wrzeszczącą sukę). Zrobiła mi pobudkę, którą myślę, będę pamiętać przez kilka następnych żyć. Był to piskliwy wysoko syntezowany głos damskiego potwora, przychodzący z góry i opadający na mnie, jak w dziurę bez dna. Diabeł byłby dumny z niej, gdyby istniał.

Niestety przyjaciele, mamy ludzi by robili takie rzeczy, niech nas BÓG ocali… Wstałem i pojechałem do Pasadeny by poszukać mapy (w rzeczywistości chciałem wjechać w ścianę z szybkością 90 mil na godzinę, jechałem szybko, ale nie mogłem skręcić kierownicy). Znalazłem mapę, wyznaczyłem naszą trasę i obudziłem mego brata. Miałem pełną nadziei myśl, że może mogę wyjechać z zasięgu radiowego mych oprawców (nie myśląc wtedy o satelitach).

Poprosiłem brata by prowadził i wyruszyliśmy. To co wydarzyło się potem, było najgorszymi dwoma dniami całych trzech lat, które spędziłem jako Mr.Bill (wiecie, gliniany jegomość z Saturday Night Live, który został rozgnieciony, ucięto mu głowę, i.t.d.. i wszyscy się śmiali).

Przez cały czas jazdy byłem poważnie męczony poprzez głośne, pełne nonsensu głosy, które bawiły się moim strachem. W tym momencie byłem zmęczony walką (brak snu i nadziei na odpoczynek), po prostu rozłożyłem się na siedzeniu i przeżywałem. Po chwili dojechaliśmy do miejsca, w którym mój brat chciał zatrzymać się i zrobić fotografie.

W miasteczku, do jakiego zajechaliśmy, był stary kościół. Usiadłem tam i modliłem się o kogoś, kto mógłby pogonić dupków z mego umysłu. Oczywiście, nic to nie pomogło. W istocie powiedzieli oni, "Myśleliśmy, że kiedyś tego spróbujesz".

Jechaliśmy dalej do Santa Cruz, a moja głowa coraz bardziej puchła od przykrości. Dojechaliśmy tam około 7 wieczorem i zaczęliśmy rozglądać się za motelem. Kiedy przyjechaliśmy, głosy powiedziały: "Dziś wieczorem masz mieć dobry czas", tak jakby nakazywali mi to po 24 godzinach absolutnego terroru.

Chciałbym, ale widziałem, że to niemożliwe z ludźmi w mej głowie, że się tak wyrażę. Po wynajęciu pokoju poszliśmy do miasteczka (studenckiego), zatrzymali się na chwilę w kilku barach, po czym powrócili do motelu. Nie mogłem spać z powodu głosów i zbudziłem się kompletnie rozwalony. (około 4 godziny snu na dwie doby) Zbudziłem się, albo byłem przebudzony i wyruszyłem na przejażdżkę (może w poszukiwaniu kogoś, kto by pomógł, ha).

W "7-11" flirtowałem z dziewczyną, która tam pracowała (myślałem, że kobieta mogłaby jakoś pomóc w mej sytuacji). Kiedy szedłem do mego samochodu, zauważyłem oszołomionego człowieka siedzącego w jego samochodzie. Miałem uczucie, że powinienem go zapytać, czy jest inną ofiarą, ale tego nie zrobiłem. Powróciłem do motelu, zbudziłem brata i zapytałem, czy ma ochotę na śniadanie. Poszliśmy na śniadanie i zmusili się do zjedzenia czegoś.

Kiedy wyszliśmy, ja byłem pierwszy, zobaczyłem kobietę patrzącą na mnie z uśmiechem wyższości: "Czy miałeś już dosyć?", powiedziała bez żadnego przywitania. Tak więc, udowodniło mi to, że nie tylko jestem męczony do stopnia gdzie mógłbym popełnić samobójstwo, ale również przeciętne gówna na ulicy, w jakimś stopniu o tym wiedzą i myślą, że to jest zabawne dokuczać mi ich komentarzami. Jeździliśmy dookoła miasta i byłem kompletnie rozłożony.

Pojechaliśmy na plażę i dziewczyna stojąca na chodniku zakrzyczała do nas: "Hej, ci ludzie są rzeczywiści, wiesz". W tym momencie miałem dosyć i powróciłem do pokoju. Powiedziałem bratu, że nie czuję się dobrze i aby poszedł się porozglądać. Tak zrobił, a ja miałem mózg rozszarpany przez głosy. W tym momencie było wiele różnych głosów, w większości syntezowanych dla nienaturalnego brzmienia. Trzy lub cztery, próbowały najlepiej jak mogły być potwornymi. W szczególności jeden, niski, mrucząco wyjący głos syntetyczny, był bardzo dotkliwy (podobny do wilkołaka z filmu, ale przemawiający poprzez wycie).

Oni o tym wiedzieli i często go używali. Była tam też suka prosto z piekła, wydająca autorytatywne rozkazy (tak samo jak 48 godzin przed tym). Nie było jak próbować ich uniknąć, tak jak próbuję tego teraz. (Grudzień 1995)

Te głosy powodowały fizyczny ból uszu i głowy. Po dwóch godzinach tego wszystkiego uciekłem do łazienki, w poszukiwaniu żyletki dla przecięcia gardła. Nie mogłem jej znaleźć. Mój brat powrócił, a wtedy powiedziałem mu, co się ze mną dzieje. Reakcja była sympatyczna, ale bez rozumnej pomocy.

Cierpiałem całą noc i finalnie pojechałem do sklepu, by wyjść na chwilę. Był tam zaparkowany samochód z dziećmi. Jedno z nich powiedziało: "On dzisiaj będzie miał za swoje".

Dostałem, leżałem w łóżku całą noc, podczas gdy oni zrobili mi to, co nazywali potwornym przeglądem. Brzmi to głupio, ale było to okropne i pełne boleści. Byłem/jestem człowiekiem walczącym o swój umysł i nieubłaganie torturowanym. W tym momencie byłem w takim stanie bezsenności, frustracji i zamęczenia, że uważałem siebie za już nieżywego.

Oni przeprowadzili całonocną rutynę z Panią Wysokotonową jako narratorem. Ta wylamentowała, że jest teraz już po wszystkim, ale muszę doznać przeglądu. Składał się on z wysłuchania wszystkich okropnych głosów jakie na mnie użyto. Po każdym kolejnym, diabeł w damskiej skórze twierdził, że głos zniknie, jak długo nie będę o nim myśleć (pamiętać). W przeciwnym razie powróci.

Nad ranem obudziłem brata i poprosiłem, abyśmy wyruszyli w drogę. Wyruszyliśmy, leżałem na siedzeniu z zamkniętymi oczyma, słuchając ich skandowania bez końca. Po jakimś czasie wydawało się to cichnąć, doprowadzając mnie do wiary, że to rzeczywiście koniec.

Przed końcem podróży zatrzymaliśmy samochód i spostrzegłem starszego mężczyznę, siedzącego w samochodzie i patrzącego na mnie. Podszedłem do niego i zapytałem: "Co się dzieje? ".

Ten odpowiedział: "Więc, to jest tak jak mieć pszczeli ul w uchu i będzie tak długo". Nie miałem pojęcia co powiedzieć, więc wróciłem do brata i zmusiłem się do zjedzenia czegoś więcej. Oczywiście, to się nie skończyło i powróciło w pełnym nasileniu następnego dnia.

Ten zabieg był kontynuowany poprzez Styczeń, Luty, Marzec i Kwiecień 1993, które przeleciały, wydaje się, jak wieczność, jak nigdy niekończący się koszmar.

Pamiętam znamienną rzecz, przez cały ten czas oni skandowali bez końca imiona mych byłych narzeczonych , jakbym powinien być z jedną z nich (przynajmniej, tak wydedukowałem storturowanym umysłem).

Zaprosiłem jedną z nich i spędziliśmy razem noc. Oni odczepili się ode mnie tej nocy i mogłem rzeczywiście się wyspać. Tak jak torturowane zwierzę, zrozumiałem, że chcą bym z nią był. W tamtym czasie moje rozumowanie nie sięgało daleko, albo miałem do czynienia z mocnym bólem, albo z mniejszym bólem. Mniejszy ból instyktownie oznaczał właściwą drogę.

Byłem/jestem w klatce bez krat, ktoś się mną zabawia, umęczony i jedyna myśl jaka mi pozostała, to jak się z tego wydostać. Poprosiłem ją by się do mnie sprowadziła, nie wyjaśniając swej przyczyny. Ona powiedziała, że chce wyjść za mąż i że jestem w pozycji z której nie mogę odmówić.

Pobraliśmy się i oczywiście, oni nie zostawili mnie w spokoju, ale przynajmniej miałem kogoś, kto o mnie dbał i ze mną rozmawiał. Wkrótce potem ich atak powrócił do stopnia znanego z czasów gdy byłem sam, co doprowadziło mnie do wściekłości, którą wyładowywałem werbalnie na niej. (Nigdy fizycznie, ponieważ nie jestem do tego zdolny).

To zrujnowało nasze małżeństwo, do którego nie powinno było nigdy dojść, przed upływem Grudnia 1993.

Głosy nie są jedyną metodą mojej tortury, w drugim roku elektronicznego dokuczania byłem porażany prądem, miałem bezwładne ruchy kończyn (konwulsje mięśni prawego ramienia), oraz bardzo bolesne ciśnienie w głowie, nie tak jak ból głowy, ale uczucie jakby miała ona za chwilę eksplodować. Również łaskotliwe uczucie w uszach , przeważnie gdy staram się usnąć lub w ważnych momentach.

Ich techniki oraz ich czas nie są mi znane, ciśnienie w głowie występuje przeważnie kiedy prowadzę samochód (wydaje się to być w najważniejszych momentach), a szoki przeważnie kiedy staram się relaksować lub spać, lub kiedy myślę o ich obecności. Oni chcą abym ich ignorował i karają mnie kiedy tak nie robię.

Mój normalny dzień składa się z przebudzenia do ich obecności (nie dając mi więcej niż sekundę na przypomnienie, że jestem umysłowo [!!!]-lony). Zaczyna to się od wolnego skandowania gówna bez znaczenia. Do czasu kiedy biorę prysznic (okropne miejsce, ponieważ dźwięk wody wzmacnia głosy w chory sposób), mój umysł pozostaje na pół śpiący i czasami powoduje to, że naśladując ich, mamroczę to co oni mówią.

Teraz jest to mniej nasilone rano, nie tak jak ranki terroru przez które przepuścili mnie pierwszego roku. Pozwala mi to myśleć, że może nałożono na nich jakeś ograniczenia, a może nie chcą bym umarł na atak serca, przynajmniej jeszcze nie, (ostatnie wyniki to 160/120). Później jadę do pracy, a oni umęczają mój umysł więcej i więcej, w miarę jak się dzień posuwa.

Kiedy jestem samotny , jestem bardziej podatny bezwiednemu mamroczeniu ich głupot, czasami słyszą to inni, którzy prawdopodobnie myślą, że jestem zwariowany. Po pracy jest gorzej, kiedy staram się zrelaksować, oni przemawiają do mnie bardziej gwałtownie, doprowadzając mnie czasem do szału.

Często, odwracając uwagę od TV lub czegoś innego, powiem całe lub częściowe zdanie, które niewątpliwie nie pochodzi ode mnie. To wskazuje na to, że oni mogą manipulować częścią mego mózgu służącą mowie. (Mówię w tym wypadku coś, co inna osoba mówi do mnie używając mych ust, to jest niemożliwe do zrozumienia. Tak, łatwiej powiedzieć, że jestem szalony)

Leżę w łóżku godzinę lub dwie, w zależności od nasilenia ataku. Usypiam (co jest najcięższym zadaniem dnia, trzeba jakoś zapomnieć, że umysł został napadnięty, zignorować chaotyczne głosy, zrelaksować się wystarczająco by usnąć), mam kilka koszmarów, budzę się i zaczynam od nowa. Jaki rodzaj pokręconych [!!!]-ów mógłby choćby pomyśleć, że to jest zabawne zrobić tak komuś i kto byłby za nimi ?

Nie mówiąc już o wszystkich cierpieniach przez jakie przeszedłem, jestem "paranoidalny" odnośnie możliwości konkretnych zniszczeń, powstałych na moim ciele i mózgu z powodu fal elektromagnetycznych (czy czego?). Martwię się, że niewiadoma ilość lat bezpośredniej ekspozycji do tych częstotliwości, może spowodować zmiany fizyczne i umysłowe.

Moim motywem dla którego to opisuję, jest nadzieja na wyeksponowanie mych oprawców i odzyskanie wolności z jaką się, jak przypuszczam, urodziłem. Chcę przeżyć resztę mego życia w wolności umysłowej, której brak jest prawdopodobnie niemożliwy do zrozumienia.

Pragnę również końca tego ujeżdżania umysłu, poprzez użycie jakichkolwiek potrzebnych środków, aby uchronić innych od losu, który jest gorszy niż śmierć. Wiem, że wiele z tego brzmi zupełnienie paranoicznie (trzeba w takim miejscu się znaleźć).

W rzeczywistości, jest to najbardziej odsłonięte spojrzenie na moje życie ostatnich dwóch i pół roku. Niektóre rzeczy, które czułem, byłyby zupełnie nie do uwierzenia i dlatego ich nie poruszałem.

Przysięgam jakiemu Bogu byś nie wierzył, że opowiedziałem tutaj prawdę. Wierzę w zdrowy rozsądek (trzeba by było tutaj być). To jest prośba o pomoc od torturowanego człowieka.

Jeśli ktokolwiek może mi pomóc, znaleźć sposób na moje cierpienie, poprzez informacje o tych za nie odpowiedzialnych, lub środki dla uniknięcia ich ataku (Wszystko czego próbowałem, nie udało się).

Nie wiem wiele o elektronice lub falach radiowych, ale wiem, że może to być zablokowane przez kogoś, kto wie jak to zrobić. Również, muszę znaleźć sposób na udowodnienie mych zarzutów, to znaczy, potrzebuję nagrać ich głosy. Czuję pulsowanie uszu kiedy do mnie mówią. Muszę znaleźć sposób by to nagrać. Potrzebuję lekarza, który nie bałby się usunięcia przedmiotu z wnętrza mojej szyji, mogę wysłać kopie zdjęć.

dbader@nwlink.com

Pamiętne oświadczenia w "ICH" wykonaniu

Moja odpowiedź:

DEFINICJE

  1. Osoba którą łatwo oszukać
    An easily deceived person.
  2. Osoba funkcjonująca jako narzędzie innej osoby lub siły
    A person who functions as the tool of another person or power.

MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE

Title: SUCH THINGS ARE KNOWN

Autor: Dorthy Burdick, Copyright 1982, Publikacja Vantage Press, Inc., Out of print

Strona 106:
W przypisie czytałem wpierw o maszynie, która mogła czytać umysł z odległości poprzez odcyfrowywanie mózgowych fal magnetycznych; faktycznie działo się to wiosną 1973 roku w Walter Reed Army Institute of Research, dzięki finansom z Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych z Departamentu Obrony." "Podjęto wysiłki, aby przedstawić eksperymenty na ludziach w przychylnym świetle."

Strona 134:
"Od 1973 roku, Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych z Departamentu Obrony, używała połączonych wysiłków Instytutu Technologii z Massachusets, Uniwersytetu Nowego Jorku, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i Centrum Badawczego National Aeronautics and Space Administrations' Ames Research Center w Moffett Field - Kalifornia, dla czytania umysłów z odległości poprzez odcyfrowywanie mózgowych fal magnetycznych. Pentagon zaprzeczył temu, że projekt jest tajny, chociaż ze spotkania dotyczącego tego tematu, reporter został wyrugowany poprzez kogoś, kogo zidentyfikowano jako pracownika CIA."


Patrick A. Warden - Mind Control and Mental Telepathy

Compuserve address 73121,1417 1 Sierpnia 1993

"Ludzki mózg emituje fale elektromagnetyczne, znane badaczom sprzężenia zwrotnego jako fale alfa, beta i delta. Mieszczą się one w częstotliwości pomiędzy około 10 do 15 Hz.


Martin Cannon

Prevailing Winds Research

Istnieją konkretne dowody, łączące członków środowiska wywiadowczego tego kraju (łącznie z CIA, Agencją Zaawansowanych Badań Projektów Obronnych i Biurem Wywiadu Navy) z ezytoryczną technologią KONTROLI UMYSŁU. Przez całe dekady, szpiego-psychiatrzy pracujący w podziemiu miasteczek studenckich, w sponsorowanych przez CIA instytutach i (rzecz najohydniejsza) w więzieniach, eksperymentowali nad wymazywaniem pamięci, hipnotyczną odpornością na tortury, serum prawdomówności, sugestią posthipnotyczną, gwałtowną indukcją hipnozy, niejonizującą radiacją, elektroniczną stymulacją mózgu, mikrofalową indukcją "głosów" mózgowych i nawet bardziej odrzucającymi technologiami. Niektóre z projektów eksplorujących te zagadnienia to ARTICHOKE, BLUEBIRD, PANDORA, MKSEARCH, oraz niesławny MKULTRA. Miles Copeland, weteran CIA, przyznał się pewnego razu dziennikarzowi: "Podkomitet Kongresu, który wszedł w rzeczy tego rodzaju, miał tylko przelotne spojrzenie na stan faktyczny."


DefenseNews

Tytuł: Stany Zjednoczone i Rosja Pragną Asekurować Techniki Kontroli Umysłu 11-17 Stycznia 1993.

U.S., Russia Hope To Safeguard Mind-Control Techniques January 11-17, 1993

Strona 29
Rosyjscy autorzy zauważają, że "Światowa opinia publiczna nie jest przygotowana na odpowiednie ustosunkowanie się do problemów wynikających z możliwości bezpośredniego dostępu do ludzkiego umysłu." W związku z tym, autorzy rosyjscy zaproponowali Bilateralne Centrum dla psycho-technologii, gdzie wyłaniające się możliwości mogłyby być poddane monitorowaniu i restrykcji przez Stany Zjednoczone i Rosję."


EYE Fall 1993 P.O. Box 303, New York, NY 10009

Dr. Carl Sanders jest szczególnie zaniepokojony implikacjami tego mikrochipu względem Wielkiego Brata. Sanders jest inżynierem elektronikiem, wynalazcą, autorem i konsultantem wielu organizacji rządowych, a także konsultantem IBM, General Electronic, Honeywell i Teledyne. Posiada on również obszerne doświadczenie w projektowaniu sprzętu nadzorującego dla CIA, FBI i dla Departamentu Celnego w Atlancie. Chociaż pracował on nad projektowaniem microchipu przed laty, teraz obawia się, że będzie on nadużyty. Na taśmie, wyprodukowanej dla wytłumaczenia jego spojrzenia na microchip, Sanders mówi: "Spędziłem 32 lata mego życia na projektowaniu inżynieryjnym, z PhD w inżynierii, i elektronicznym projektowaniu mikrochipu na polu bio-medycznym. Pracując nad microchipem, nie myśleliśmy nigdy o użyciu go dla identyfikacji. Patrzyliśmy na tą rzecz, jak na zadanie humanitarne." Chip nad którym pracował Sanders, był początkowo użyty tylko w aplikacjach medycznych. Sanders tłumaczy, że kiedy chip zaczął się rozwijać, wtedy nadszedł dla tego projektu czas, kiedy zespół ludzi z Motoroli, General Electric i Bostońskiego Centrum Medycznego stwierdził, iż zwroty finansowe z uzdatniania przerwanych kręgosłupów nie były zbyt lukratywne. "Zauważyliśmy, że częstotliwość chipu miała wielki efekt dla modyfikacji zachowania. Program zmienił się niemal w elektroniczną akupunkturę, ponieważ wynik końcowy polegał na wybudowaniu microchipu zdolnego do wysyłania sygnału oddziaływującego na pewne obszary. Byli oni w stanie zdeterminować, iż można spowodować zmiany bechawioralne." Mówi on, że microchipy mogą być użyte na migrenę, dla modyfikacji zachowania, zbyt lub za mało rozbudzonych i jako stymulanty lub depresanty seksualne. Sanders czuje, że ten chip może ostatecznie zostać użyty dla celu identyfikacji na całe życie, możliwe, że wbrew ludzkiej woli. Może tak się stać na podstawie Aktu Kontroli Emigracji z 1986 roku. Ustęp 100 daje Prezydentowi Clintonowi uprawnienia do wszczepienia jakiegokolwiek, niezbędnego typu identyfikacji dla kontroli populacji. Sanders obawia się, że SmartCard, niewidzialny tatuaż lub chip elektroniczny umieszczony pod skórą, mogą zostać użyte dla egzekucji prawa imigracyjnego. Obecnie czeka na zatwierdzenie przez Kongres kilka metod, domagających się karty socjalnego zabezpieczenia z fotografią, znumerowanymi odciskami palców lub z kodem paskowym. Przyglądając się całości technologii microchipu, warto zauważyć profluencję akronimów i związanych z tym skróconych fraz -- Takich jak AVID i KIDSCAN. Przypomina to, co George Orwell nazwał w swej książce "1984" jako "Newspeak" -- modyfikowane nazwy, ukrywające ich prawdziwe znaczenie. Słowo KIDSCAN wydaje się być szczególnie mylące, ponieważ przynosi ono pozytywną myśl: "dzieci mogą"; operując za mgłą realistycznym widokiem berbecia zaszczepionego obcym implantem. Porządek Nowego Świata i wszczepialny microchip. Być może upłynie wiele lat, zanim społeczeństwo stanie w obliczu dokonywania wszczepów microchipu, ale jeśli się tak stanie, chip będzie publicyzowany z dołączoną do niego listą cudów. Czegokolwiek microchip nie mógłby dokonać, należy pamiętać o kilku czynnikach: Microchip może łączyć osobę z komputerem, który może ujawnić dane personalne, wszczep microchipu jest przeważnie nieodwracalny, oraz lokacja osobnika może być nieustannie znana, jeśli microchip jest śledzony przez system satelitarny.


Spy Government - Omar V. Garrison

published by Lyle Stuart, New York 1967

W totalnie kontrolowanym społeczeństwie koszmarnej noweli Georga Orwella "1984", indywidualna osoba miała jedną drogę ucieczki polegającą na tym, że Wielki Brat nie był w stanie jej przeniknąć: "Nic nie było twoje, z wyjątkiem kilku centymetrów sześciennych wewnątrz twej czaszki." Niestety, w dzisiejszej Ameryce, nawet tych kilka centymetrów schronienia wewnątrz czaszki znajduje się pod oblężeniem. Z poparciem i współudziałem rządów stanowych i rządu federalnego, mnóstwo podświadomościowych złodziei, nazywających się bechawioralnymi naukowcami, napada na duszę narodu. Ich instrumenty to: procedury manipulacji mózgu, w celu kontroli ludzkiego zachowania, poprzez środki takie jak, farmakologia, chemia i malutkie elektrody wszczepione w mózgu (*i w zębach). Niektóre z tych tajnych programów badawczych są przeprowadzane przez siły militarne USA. Całość programu, który znajduje się ciągle we wczesnym stanie, jest już tak szeroko rozpowszechniona, oraz tak alarmująca swymi możliwościami, że zainspirowało to rosnącą debatę publiczną i prowadzi do dochodzenia Kongresu na pełną skalę. Armia psycho-szpiegów wdzierających się do ludzkiego umysłu, posiada obecnie dominującą pozycję w szkołach, szpitalach, wojsku, sprawiedliwości, U.S. Civil Service Commission, siłach pokojowych, U.S. Office of Education i około połowie najważniejszych krajowych korporacji i konstelacji agencji federalnych, z których większość nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem. Nikt nie konsultował się z Amerykaninami w sprawie roszczeń mędrców od zachowania, do prawa narzucenia nam trzeciego gatunku psychiki w imię nauki. Pomimo tego, życie wielu obywateli tego kraju-praca, edukacja, małżeństwo, reputacja, zostały już nakreślone w ich tajnych sprawozdaniach. Tysiące nieostrzeżonych dzieci w wieku szkolnym, zostało poddane takiej samej, nieopanowanej intruzji ich życia emocjonalnego, na podstawie projektów badawczych finansowanych przez U.S. Office of Education i chociaż wielki program badawczy został opłacony z kasy podatnika, nikt nie pożądał zgody rodziców, ani o nią nie pytał.

*'i w zębach' to emfaza edytora.


Victims of Electronic Assault Working to Ban Sound Wave Technology
Ofiary napadu elektronicznego pracują nad zakazaniem technologii fal dźwiękowych.

P.O. BOX 67174, Cuyahoga Falls, Ohio 44222 Spring 1991

Drodzy Przyjaciele,

Poniższa relacja dotyczy trwających badań bechawioralnych. Są one przeprowadzane bez znajomości lub zgody namierzonych osób. Wiele rządów na całym świecie, jest dzisiaj zaangażowanych w manipulowanie i kontrolowanie pól elektromagnetycznych, emanujących z żywych istot. Jest to dokonywane poprzez transmisję dalekiego zasięgu, podobną do radaru. Dla osiągnięcia reakcji fal mózgowych do częstotliwości, używa się na ludziach brain-jar technique. Nieustanna nawała dźwięków i odwróconych w czasie fal jest podłączona do biomagnetycznych aspektów namierzonej osoby. Te taktyki stawiają osobę w sytuacji, w której nie jest ona zdolna do przyswajania zawartości informacji, kontroli jej akcji i myśli. Celem naszej grupy jest osiągnięcie uwolnienia wszystkich obywateli, tyranizowanych przez arsenał elektromagnetyczny USA. Użyte bronie są klasyfikowane. Efekty tych broni są klasyfikowane. Akcja jest zakamuflowana pochodzącą z Pentagonu, obłudą narodowego bezpieczeństwa. Technologia jest niewykrywalna. Dzieje się tak z powodu rozwoju fizyki: technologii stanu wirtualnego. Mówiąc prosto, transmisja zachodzi w przestrzeni nieokreślonej przez powszednią naukę lub medycynę. Cztery lata temu otrzymałem informacje z trzech różnych źródeł, dwóch lekarzy i partii związanej luźno z międzynarodową organizacją praw człowieka, że urządzenie to jest używane dla tortur. Doprowadza ono do szaleństwa ludzi, którzy składają fałszywe zeznania. Między innymi, dowiedziałem się o tym, że nikt nie chce na ten temat rozmawiać i że ludzie związani z medycyną byliby ostatni dla kooperacji ze śledztwem. Przekonałem się, że te i inne stwierdzenia są prawdą. Ofiary są zmuszone do życia pod wielkim stresem neurologicznym, wiele z nich nie wie nawet, że ich własny mózg został okaleczony przez rządowe bronie fal dźwiękowych. Odpowiedzialni lekarze są dobrze opłacani i niewątpliwie ludzie tacy jak George Bush, obiecali im bezpieczną i prywatną przyszłość. Jako społeczeństwo potrzebujemy otwartych informacji o tej technologii. Potrzebujemy usłyszeć głosy wydostające się z tej zbiorowej korupcji, która jest naturalną częścią tego przestępstwa.

ENCLOSURES:

Historia - badania bechawioralne budzą wielkie zainteresowanie wywiadu USA od lat czterdziestych. Stopniowo, zainteresowanie przeniosło się z eksperymentacji biologicznej na radio i mikrofale.

Nazwy programów - Wyjawiło się wiele programów dotyczących kontroli osoby fizycznej poprzez fale radiowe. Osoba fizyczna może rejstrować DŹWIĘKI, MYŚLI i SŁOWA poprzez fokusowane radio/mikrofale.

Rozdziały które nie zostały poruszone:
The Brain - control of the limbic system and endocrine systems.
Entrainment - cueing the brains rhythms.
Mind - Wire System - symptoms of the attack.
Injection of Human Beings - large scale entrainment.
Solutions - assescible laws and the politics of science.


Cellular Disruptions
Zakłócenia komórkowe

EMF (Pola elektromagnetyczne) dotyczą nastepujących, powiązanych ze sobą zmian i zakłóceń komórkowych.

  1. Zdolności przyswajania i wydalania koniecznych minerałów (n.p. sodu, potasu, magnezu, wapna, żelaza, cynku, manganu i niklu)
  2. Wzrasta produkcja RNA - czasami dziesięciokrotnie lub więcej. Funkcje i wzrost komórek stają się zdezorganizowane i zażenowane.
  3. Powstają mutacje i rak.
  4. Węglowodany - energia i metabolizm kwasu nukleinowego, w szczególności w nerwie, sercu i tkance mięśni szkieletowych.
  5. Interakcje z transient free radicals
  6. Dyfuzja wszerz membran komórkowych
  7. Vital bond angles naruszają połączenia enzymów i substratów.
  8. Rotacyjna polaryzacja molekuł ze specyficznie reagującymi miejscami.
  9. Rate of quantum proton tunneling in DNA, wpływ na kod genetyczny.
  10. Segregacja substancji paramagnetycznych i diamagnetycznych w nachylonych polach magnetycznych.
  11. Pobudzenie prądów inter i intra-komórkowych.
Jesteśmy ofiarami sankcjonowanej przez rząd, eksperymentalnej neuro-nauki.


CIA Documents

Załączone, ponieważ wiele z poniższych technik zostało na mnie użyte. Wskazując na skorumpowane korzenie tej technologii.

CENTRAL INTELLIGENCE AGENCY WASHINGTON 25, D. C.
OFFICE OF THE DIRECTOR
25 Kwiecień 1956
-------------------------------------------------------------------------------
MEMORANDUM FOR:
The Honorable J. Edgar Hoover Director, Federal Bureau of Investigation

DOTYCZY : Pranie Mózgu

Załączone studium prania mózgu zostało przygotowane przez mój personel, w odpowiedzi na ostro wzrastające zainteresowanie tym tematem rządowych komponentów bezpieczeństwa i wywiadu. Mam wrażenie, że będzie ono warte Pana uwagi. Reprezentuje ono myśl czołowych psychologów, psychiatrów i specjalistów wywiadu, bazowaną z kolei na wywiadach z wieloma osobami, które miały osobiste doświadczenia dotyczące komunistycznego prania mózgu, oraz na ekstensywnych badaniach i testach. Pomimo tego, że indywidualni specjaliści reprezentują różne spojrzenia na wiele aspektów tego wielce kompleksowego tematu, wierzę, że studium to jest odbiciem syntezy opinii większości ekspertów. (podpis)

Allen W. Dulles Director

ZAŁĄCZNIK OA 53-37 -------------------------------------------------------------------------------

Poniższe sprawozdanie jest kondensacją badań przeprowadzonych przez ekspertów nad ważnymi, sklasyfikowanymi i nie sklasyfikowanymi informacjami dostępnymi na ten temat.

WPROWADZENIE

Pranie mózgu, jako technika, było używane od wielu wieków i nie jest tajemnicą dla psychologów. W tym sensie, pranie mózgu oznacza przymusową re-edukację podstawowych systemów wierzeń i wartości. Wszyscy ludzie są nieustannie re-edukowani. Nowe informacje zmieniają system wierzeń. Każdy doświadczył w jakimś stopniu konfliktów, powstających gdy nowe informacje nie są zgodne z poprzednimi wierzeniami. Doświadczenia osoby poddanej praniu mózgu różnią się w ten sposób, że takie niezgodne informacje są jej wmuszane w kontrolowanych warunkach, po tym kiedy stare wratości zostały usunięte poprzez szereg metod. Nie ma żadnej wątpliwości, że osobnik może zostać przełamany psychologicznie przez zdobywców, posiadających znajomość i chęć używania technik zwróconych na celowe niszczenie integracji osobowości. O ile jest to prawdopodobne, że każdy zredukowany do takiego zażenowanego, zdezorientowanego stanu zareaguje do introdukcji nowych przekonań, to nie może to być określone dogmatycznie.

ZASADY KONTROLOWANIA LUDZI I REAKCJA DO KONTROLI

Istnieją progresywne stopnie kontrolowania osobnika, oraz zmiany jego zachowania i integracji osobowości. Pięć poniższych stopni jest typowe dla zmian bechawioralnych jakiejkolwiek kontrolowanej osoby:

  1. Doprowadzenie danej osoby do zorientowania się, że jest ona kontrolowana, jest pierwszym stopniem zmiany jej zachowania. Małe dziecko zostaje zorientowane, że znajduje się pod psychiczną i fizyczną kontrolą rodziców i szybko rozeznaje przytłaczającą siłę z którą musi się liczyć. Tak więc, kontrolowana osoba dorosła zaczyna rozpoznawać przytłaczające siły państwa, oraz bezosobowy, "uwięźniający" mechanizm który ją usidla. Osoba ta rozpoznaje, że założone zostały definitywne limity sposobów jej reakcji. (Zatwierdzono do wydania) (62-80750-2712X) (Data: 8 LUTY 1984) OA 53-37
  2. Realizacja jej kompletnej zależności od systemu kontroli jest głównym czynnikiem kontroli zachowania. Kontrolowana osoba dorosła jest zmuszona do zaakceptowania faktu, że żywność, tytoń, pochwała i jedyny kontakt towarzyski jakiego może się spodziewać, pochodzą od tego samego przesłuchującego, który ją kontroluje.
  3. Uświadomienie sobie kontroli i rozpoznanie zależności, powoduje konflikt wewnętrzny i załamanie się poprzednich wzorów bechawioralnych. O ile ta zmiana może być łagodna w przypadku dziecka, to w wypadku osoby dorosłej, poddanej praniu mózgu, jest ona niezmiennie bolesna. System wartości może być zmieniony łatwo jedynie przez osobę, która traktuje go lekko. Ponieważ przesłuchujący-dokonujący prania mózgu, zamierzają spowodować w osobniku głębokie zmiany emocjonalne, zmuszą oni ofiarę do bolesnych poszukiwań, czego pragnie kontrolowany osobnik. Podczas tego okresu czasu wystąpi prawdopodobnie w ofiarze załamanie psychiczne, charakteryzujące się złudzeniami i halucynacjami.
  4. Odkrycie tego, że istnieje możliwe do zaakceptowania rozwiązanie tego problemu, jest pierwszym krokiem do zredukowania konfliktu w danej osobie. Jest to charakterystycznie raportowane przez ofiary prania mózgu, że to odkrycie doprowadziło je do przytłaczającego odczucia ulgi, iż ten horror wewnętrznego konfliktu może ustąpić i że być może nie zostaną one, pomimo wszystko, doprowadzone do szaleństwa. To właśnie w tym momencie, są one gotowe na wprowadzenie poważnych zmian w ich systemie wartości. Jest to wybór raczej automatyczny niż rozmyślny. Straciły one zdolność krytycznej oceny.
  5. Reintegracja systemu wartości i identyfikacja z kontrolującym systemem jest ostatecznym stopniem zmian bechawioralnych kontrolowanej osoby. Dziecko, które nauczyło się nowego, towarzysko pożądanego zachowania, demonstruje jego ważność poprzez próby adaptacji nowego zachowania do szeregu innych sytuacji. Podobne stany osoby poddanej praniu mózgu to (SEKCJA WYMAZANA PRZEZ CIA) 2 OA 53-37

Remote Mind Control Technology

Technologia kontroli umysłu z odległości.--Anna Keeler

Allen Frey-naukowiec z Randomline Inc. był zawsze bardziej zainteresowany niebezpieczeństwami mikrofal małej intesywności, efekty termiczne były znane. Podczas projektu Pandora, Navy fundowała jego projekty - jak używać przeciętnego prądu małej intensywności dla: zatrzymania serca, wytworzenia wycieków mózgowej bariery krwi, co pozwoliłoby neurotoksynom we krwi na krzyżówki i spowodowanie szkód neurologicznych; oraz jak wytworzyć halucynacje słuchowe czy słuch mikrofalowy, podczas których osoba jest zdolna słyszeć dźwięki, które wydają się pochodzić z wnętrza głowy lub bezpośrednio za nią. Dr. R.O. Becker, dwukrotnie nominowany do Nagrody Nobla za jego pracę dla zdrowia w dziedzinie bio-elektromagnetyzmu, był bardziej otwarty w jego koncernacjach odnośnie nielegalnej działalności rządu. Pisał on o "oczywistym użytku w tajnych operacjach, przeznaczonych do doprowadzenia "głosami" obiektu do szaleństwa. Przeraża to, że słowa transmitowane przez mikrofale małej gęstości lub częstotliwości radiowe, czy też przez inne ukryte metody, mogą być użyte dla wykreowania influencji.


My Conclusions
Moje Konkluzje

Nie wiem, jak duża jest znajomość, czy akceptacja powagi mej sytuacji, robię się chory gdy o tym myślę. Bez względu na moją osobę, proszę o wzięcie pod uwagę zaprezentowanych informacji. Być może jestem jednym z niewielu, którzy wiedzą, że są to niezaprzeczalne fakty, opierające się na osobistym doświadczeniu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, jak trudno jest przekonać nieobeznajomioną osobę o fakcie nie do uwierzenia. Szczególnie, kiedy ma ona do czynienia z dezinformacją. Ta technologia jest rzeczywista i mamy wielki powód do niepokoju oraz wiele do zrobienia, aby uzdrowić sytuację.
Ta technologia umożliwia użycie nieświadomych obywateli jako laboratoryjnych szczurów doświadczalnych, tak jak w moim przypadku. Ale przede wszystkim, może ona być użyta w końcu do kontroli cywilizacji, poprzez śledzenie psychiki lub manipulacje dla celów polityki, businesu, czy inną. Przynosi ona utratę praw ludzkich i prywatności. George Orwell miał zupełnie właściwą wizję przyszłości w "1984". Zabrakło mu technologii, ale miał rację odnośnie Wielkiego Brata. Jeśli odezwie się mały głos opowiadający o korupcji, jest on zadeptany i ośmieszony. Jeszcze okropniejszą rzeczą niż tele-ekrany, jest bezpośredni dostęp do ludzkiego umysłu posiadany przez rasę ludzką, która ciągle produkuje broń nuklearną i okłamuje o przestępstwach trwających od pół wieku. Proszę nie pozwolić aby było to kontynuowane.

Dave Bader


The Implant Removal
USUNIĘCIE WSZCZEPU

More Implants Removed From Possible Abductees
But Metal Object In Man's Jaw Might Have Human Source

(Usunięto kolejne wszczepy z osób prawdopodobnie uprowadzonych, ale metalowy przedmiot w szczęce mężczyzny mógł być pochodzenia ludzkiego)
Michael Lindemann

W Sobotę 18 Maja, w prywatnym obiekcie medycznym w Granada Hills, Kalifornia, w pobliżu Los Angeles, trzy osoby przeszły zabieg chirurgicznego usunięcia niezwykłych przedmiotów obcego pochodzenia z ich ciał. Według raportu, dwie z tych osób wierzą, że miały kontakt z postaciami kosmicznymi, które mogły zainstalować tak zwane wszczepy. Trzeci osobnik oświadczył, że nie wierzy on, iż miał kiedykolwiek kontakt z kosmitami. Zamiast tego, powiedział on, że przedmiot ten mógł zostać zainstalowany pod jego szczęką podczas zabiegu dentystycznego sprzed kilku lat. Zabiegi zostały przeprowadzone przez zespół pod przewodnictwem Dr. Rogera Leira i hipnoterapisty z Houston-Derrela Simsa, ten sam zespół, który dokonał szeroko rozważanych usunięć wszczepów w Sierpniu. Około trzydziestu zaproszonych obserwatorów zatłoczyło małą salę spotkań na zewnątrz sali operacyjnej i oglądało operację poprzez zamknięty obwód telewizyjny. Pomiędzy obecnymi znajdowali się, Whitley Strieber z żoną Ann, Robert O. Dean wraz z żoną Cecilią, producer telewizyjny Robert Kiviat, filmowiec Paul Davids, adwokat Daniel Sheehan, hipnoterapiści Debra Lindemann, Barbara Lamb i Donna Higbee, a także ISCNI*Flash editor Michael Lindemann. Obecna była również pewna liczba gości z Japonii. Pierwsze dwie operacje odbyły się bardzo szybko. Pacjentami były kobiety i każdej z nich usunięto podobny przedmiot z łydki lewej nogi. Przedmioty te znajdowały się bardzo blisko zewnętrza i zostały usunięte po prostym nacięciu. Zostały one określone przez Dr. Leira, jako "nodules" o nieznanej kompozycji. Po wycięciu każdy z nich był otoczony tkanką. Obydwa przedmioty wraz z otaczającą je tkanką były mniej więcej cylindryczne, długości około jednego centymetra i szerokości pół centymetra. Dr. Leir wyjaśnił, że po oddzieleniu tkanki, przedmioty oraz tkanka zostaną oddzielnie przeanalizowane. Na rezultaty testów trzeba będzie czekać, być może kilka tygodni lub dłużej. Nie było natychmiast wiadomo, czy przedmioty usunięte dwóm kobietom były metalowe. Trzeci pacjent, mężczyzna w połowie lat trzydziestych, prezentował bardzo odmienną sytuację. Nie wierzy on, że spotykał kosmitów. Zamiast tego uważa on, iż przedmiot został włożony do tkanki jego szyji, poniżej lewej szczęki, podczas zabiegu usunięcia zęba trzonowego kilka lat temu. W tym czasie był on zatrudniony przez kontraktora Departamentu Obrony i dentysta był rekomendowany przez jego pracodawcę. Nie została zaoferowana ewidencja, na jakiej zasadzie dentysta lub pracodawca mieliby być wmieszani w umieszczenie wszczepu w ciele tego mężczyzny. Jakkolwiek, powiedział on, że natychmiast po zabiegu dentystycznym zaczął słyszeć wyraźne głosy w jego głowie. Bez skutku egzaminował on się u kilku różnych specjalistów, próbując uwolnić się od nieznośnych głosów. Ostatecznie przeszedł on testy MRI i Rentgena, które ujawniły wyraźnie obecność obcego przedmiotu w tkance poniżej jego lewej szczęki. Operacja usunięcia tego przedmiotu była o wiele trudniejsza od dwóch poprzednich. Dla umiejscowienia przedmiotu, podczas zabiegu, użyto urządzenia zwanego flouroscanem. Pomimo wyraźnych zdjęć rentgenowskich, Dr. Leir powiedział, że bez flouroscanu byłoby niezmiernie trudno usunąć przedmiot, który znajdował się, osłonięty tłustą tkanką, na głębokości co najmniej pół cala od zewnętrza szyji. Od chwili dokonania pierwszego nacięcia, chirurudzy poświęcili 31 minut na ostateczne usunięcie przedmiotu. Pozwolono mi na jego krótkie oględziny. Okazał się być metaliczny, koloru srebrno szarego, o kształcie drobnego, płaskiego dysku o średnicy około trzech milimetrów. Lekarze zwrócili uwagę na to, że na twarzy mężczyzny nie było żadnej blizny, co wskazywało na wsunięcie tego przedmiotu od wewnątrz. Zatem jest możliwe, że przedmiot został włożony od wewnątrz ust. Mężczyźnie zaaplikowano miejscowe znieczulenie i był on w stanie opuścić klinikę krótko po zakończeniu zabiegu. Jakkolwiek, zabieg był dla niego oczywistym, fizycznym i psychicznym przeżyciem i odmówił on odpowiedzi na pytania. Fakt niewytłumaczalnych, obcych przedmiotów w ciałach uprowadzonych otwiera cały nowy rozdział w poważnych badaniach możliwości ludzkich spotkań z inną inteligencją. Jakkolwiek, możliwość tego, że przedmiot usunięty z trzeciego pacjenta mógł pochodzić z ludzkiej agencji, wskazuje na inną i potencjalnie alarmującą tajemnicę. Czy ten mężczyzna był oddany jakiejś formie eksperymentu kontroli umysłu? Czy przedmiot jest "metką", lub "urządzeniem śledzącym"? Czy głosy w jego głowie ustaną po usunięciu przedmiotu? CNI News będzie śledziło tą rozwijającą się historię.

Tłumaczenie: Aleksander Zieliński
Poprawiono i uzupełniono 19.11.1997

Źródło: