|
List nr 4 - W
jakiej kolejności powinienem je czytać?
Jezus twierdzi, że wszystkie Jego słowa są dla wszystkich, że każdy kto
chce skorzystać z Jego pouczeń i prowadzenia, ten może
korzystać. Kłopot jest z tym "chce".
Objawień jest ostatnio bardzo dużo, powiedziałbym, że mnożone są
stosownie do energii jaką kler wkłada w ich tępienie. Bo najsmutniejszą
stroną sprawy objawień jest wskazywana w nich przyczyna ich dawania -
kapłańskie sprzeniewierzenie się misji bycia obrazem Jezusa na Ziemi.
Objawienia dawane są też w takim właśnie celu - masz stać się Jego
obrazem. Jakim był Jezus wiesz dobrze: kochał wszystkich i był
posłuszny Ojcu aż do przelania krwi. Objawienia kierowane do różnych
grup społecznych i do różnych narodów, stosownie do potrzeb poprawy ich
życia, mogą służyć i innym. Objawienie współczesne poniekąd bazowe
względem innych to Poemat Boga-Człowieka Marii Valtorty, a to z racji
treści jakie niesie. Ona widziała Jezusa!
Kiedy w młodości uderzona w
kręgosłup leżała w łóżku, nie mogła pogodzić się z losem. Z czasem
jednak, gdy zdrowia ubywało a cierpień było coraz więcej, zrozumiała,
że Jezus oczekuje od niej ofiary. A gdy całkiem zrezygnowała z siebie i
oddała się Jezusowi - otrzymała DAR - dar widzenia całego Jego życia. I
tak narodził się Poemat Boga-Człowieka. To szesnastotomowe dzieło jest
uzupełnieniem Ewangelii; jeżeli ktoś powie Ci inaczej - nie dyskutuj z
nim, całe życie będziesz spotykał się z ludźmi, którzy chociaż nie są
niewidomi, są ślepi. W czasach gdy rodziła się Ewangelia nie wszystko
można było powiedzieć i Jezus nie wszystko chciał powiedzieć; taki był
Boży zamysł, iż prawda w swej pełni ujawnia się z czasem, pod dyktando
Ducha Świętego . Ja czytając Ewangelie zawsze czułem niedosyt i dopiero
Poemat go zaspokoił, ale nie tylko - jest w nim tyle słów Jezusa
odnoszących się do końca czasów, że jest to jedno z ważniejszych
objawień współczesnych. Jest jeszcze jedna sprawa: talent Marii
Valtorty. Niezależnie od tematu jej dzieła, czyta się je z ogromną
przyjemnością, bo jest to pyszny kawałek literatury. Ja sam gdy
przeczytałem dzieło do końca po raz pierwszy uświadomiłem sobie, że
to jest to, i zacząłem czytać jeszcze raz od początku.
Objawieniem,
które mogę Ci polecić jako drugie jest książka Anny (Dąmbskiej):
Świadkowie Bożego Miłosierdzia, a to dlatego, że jest adresowana
do Polaków jako narodu. Objawiono nam, że jesteśmy drugim NARODEM
WYBRANYM, ale oznacza to zupełnie co innego niż myślą o sobie Żydzi.
Określę to tak: gdy przed dowódcą staje oddział wojska, a on ma wybrać
spośród nich jednego do bardzo trudnego zadania, zdarza się, iż nikt
do akcji nie wyrywa się. Wówczas dowódca patrzy głęboko w oczy swoich
wojów, a w końcu zatrzymuje wzrok na jednym i wskazując palcem mówi:
ty! Tak, to jest rodzaj wybraństwa naszego narodu. Mamy być
pierwszymi w wybaczaniu naszym katom i pierwszymi w modlitwach za nich.
Ta książka powstała z rozmów ze zmarłymi bliskimi i dlatego bardzo
porusza wrażliwych czytelników. Autentyzm chęci (naszych braci w
niebie) jak najmocniejszego wpłynięcia na bliskich by dobrze
wykorzystali swój czas pobytu na ziemi, robi ogromne wrażenie. Dalsza
część dzieła Anny to Boże Wychowanie i uwierz mi - tytuł bardzo
dobrze oddaje treść. Dzieło Valtorty i Anny to w sumie 22 tomy. Już
przed zakończeniem tej lektury zorientujesz się, że Jezus chce nie
tylko z Tobą być, ale chce być przez Ciebie dobrze rozumiany i tylko
temu celowi służą objawienia: Jezus objawia Siebie. Będzie to dla
Ciebie niezawodna wskazówka w rozpoznawaniu innych objawień - jeżeli
wpływa ono na wzrost Twojej miłości do Niego i ofiary dla Niego, to
jest to objawienie prawdziwe, a z kolejnością lektury jest jak z
podręcznikami do coraz wyższych klas w ziemskiej szkole życia - każdy
dobiera indywidualnie. Nie mniej, gdy już na któreś zdecydujesz się,
czytaj po kolei, nie przeskakuj rozdziałów - o takie czytanie prosi sam
Jezus.
|