|
List nr 34
- Co myślisz o Radiu Maryja?
Zacznijmy od tego, że słabo znam Radio Maryja bo ten rodzaj
religijności nie odpowiada mi. Podobnie jak ten komu odpowiada
duchowość jezuicka i kogo nie ciągnie do duchowości franciszkańskiej,
tak i mnie nie ciągnie do różańca - wolę patrzeć naszej Mamusi w oczy
i rozmawiać z Nią. I znowu nie myśl, że nie doceniam wagi i mocy modlitwy
różańcowej (szczególnie jako modlitwy przebłagalnej i wynagradzającej),
po prostu formy religijności różnych ludzi różnią się, jak różnią się
nasze modlitwy kierowane ku Bogu.
Jeżeli interesuje Cię dlaczego w
Radiu Maryja nie mówi się o objawieniach, to odpowiedź jest prosta: z
uwagi na oficjalny stosunek Kościoła do objawień w ogóle. Gdyby któryś
z prowadzących choć trochę wychylił się, to natychmiast Radio Maryja
okrzykniętoby radiem schizmatyckim. Kropka.
O wiele trudniejsza jest sprawa tak zwanego mieszania się Radia Maryja
do polityki. I tutaj trzeba rozróżnić z jednej strony stosunek Radia do
danej partii, a z drugiej stosunek Radia do władzy. O ile sprawa
stosunku Radia do partii i konkretnych polityków to w pewnym sensie
prywatna sprawa ojca Rydzyka, o tyle stosunek Radia do władzy to sprawa
Kościoła i tutaj Radio spełnia rolę opatrznościową. Ale żebyś to dobrze
zrozumiał cofnijmy się do początków...
Masoneria istniała od zawsze, a jej pochodzenie jest związane ze
sprawowaniem kontroli a nie kultu, lecz od samego początku kult w
masonerii był wykorzystywany do kontroli i nadzoru. Jednak aby
podwładni nie czuli, że są kontrolowani kult był realizowany poprzez
misteria i rytuały. Naczelną zasadę jaką masoneria oficjalnie wcielała,
to kontrola dla rozwoju, gdzie władza miała przypadać najlepszym i
najlepsi mieli sprawować władzę. Oczywiście wszystko to było
realizowane przez wtajemniczonych, bo w społeczeństwie władza należała
do silniejszych a nie lepszych. Wiara katolicka, która początkowo była
prześladowana, gdzieś od czasów Konstantyna zaczęła zdobywać sobie
rację bytu, by w końcu stać się wiarą władców a tym samym zaczął się
(jak to ładnie ostatnio mówią dziennikarze) mariaż ołtarza z tronem.
Jezus pytany o podatek (pobierany od nauczycieli, a więc od osób
mających dochody z nauczania) odpowiedział, że to co należy się władzy
ziemskiej, należy jej oddać, nigdy nie zapominając, że jest się
poddanym Boga. I jest to ważne w związku z tym, jakie dzisiaj znaczenie
usiłuje nadać się Jego słowom. Ale wróćmy do masonerii. Masoni
zauważyli, że największym wrogiem w ich działaniach jest moralność i
etyka władcy - każdego władcy. Zatem ich podstawowym działaniem stało
się oddzielenie władzy od źródła moralności, czyli od działania
Kościoła. Ich zawołaniem stało się: oddzielić Kościół od władzy
państwowej i w imię postępu przejąć kontrolę nad szkolnictwem!
Ważne, byś wiedział o tym, bo właśnie po tym zawołaniu poznasz
największych wrogów Radia Maryja, czyli czarną masonerię. Jeżeli jakiś
hierarcha nawołuje, by Kościół nie mieszał się do polityki, lub
ostrzega, że kapłani mogą "popsuć się" w kontaktach z władzą, to możesz
być prawie pewien, że jest to czarny mason.
To czy jakiś kapłan w kontaktach z władzą świecką popsuje się czy też
nie, prawie zawsze zależy od kapłana a nie od władzy, ale niezależnie
od niebezpieczeństw, na kapłanach spoczywa obowiązek nawoływania do
nawrócenia wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy mają duży wpływ na
innych.
A władza - kościelna też - nie byłaby władzą, gdyby nie nawoływała do
posłuchu!
|