|
List nr 41 -
Dlaczego system trzeba oceniać z zewnątrz?
Jak wiesz istnieją dwa rodzaje systemów: liniowe i dwuliniowe. Te
pierwsze, to systemy w których wszyscy dbają tylko o siebie, te drugie
to systemy w których jednostki służą innym. Oczywiście jednostka to
pojedynczy człowiek lub cały większy system, w którym wszystkie
jednostki ze sobą współpracują. Jednostka postrzegana jest jako
zorganizowana całość bo wszystkie jej elementy składowe, jej
podsystemy, ze sobą współpracują. Części składowe systemu dwuliniowego
mogą być przeróżne, a jedyną własnością wspólną jest ich wzajemna
współpraca. Powinieneś wiedzieć, że w najprostszych systemach dwuliniowych, w
których bezpośrednio można stosować metody rachunkowe fizyki,
obowiązuje zasada stałości wiriału, czyli działania przypadającego na
dowolny podsystem. Działanie należy tu rozumieć jako moment pędu
(iloczyn promienia i pędu), iloczyn energii i czasu, lub iloczyn masy i
szybkości polowej (wyrażonej przez dwuwektor). W systemie dwuliniowym
współpraca przebiega na wielu płaszczyznach, zatem obliczenia
przeważnie są bardzo trudne (vide mechanika kwantowa i jej zasada nieoznaczoności) lub wręcz
niewykonalne, a wynik podaje się w kategoriach prawdopodobieństwa.
Zupełnie inaczej jest w systemach liniowych czyli układach w których
obowiązują sprzężenia - tutaj każde oddziaływanie, każda interakcja
jest relacją przełożony-podwładny. Jeżeli chodzi o nasze życie
codzienne w systemach organizowanych "z konieczności", to możemy
powiedzieć, że albo zmagamy się z konkurentem, albo mamy dla niego
posłuch, czyli wykonujemy jego polecenia. Do zmagania zwykle dochodzi w
czasie formowania systemu, bo gdy dwie osoby tworzą system w jakimś
interesie pod przymusem, to zawsze musi zostać wyznaczony ten, kto w hierarchii
będzie stał wyżej i zawsze jest to mocniejszy. W systemach liniowych
obowiązuje zasada posłuszeństwa względem stojącego na szczycie
hierarchii bo system liniowy nie opiera się na współpracy tylko na
posłuchu. Liczy się wola Szefa, spełnienie jego oczekiwań.
I tu właśnie pojawia się potrzeba pomiaru, bo szef chcąc ustalić
właściwą hierarchię musi ustalić, który podsystem jest mocniejszy. Dwa
podsystemy zostają postawione naprzeciw siebie, zostają skonfrontowane.
To właśnie w takich kategoriach możemy rozpatrywać porównywanie i
pomiar systemów, w kategoriach energii jaką dysponują podczas
konfrontacji. Konfrontacja nigdy nie jest bezbolesna, bo z punktu
widzenia emocji wyzwalanych u walczących, systemy liniowe oparte są na
wykorzystaniu strachu i bólu. Od razu uświadamiasz sobie w tym
momencie, że każda armia jest właśnie systemem liniowym par excellence.
Ale nie myśl, że tylko do bijatyki organizuje się systemy liniowe.
Każdy ojciec dla syna jest nie tylko tatusiem ale i szefem. Każdy
kierownik rządzący palcem, a nie stawiający na współpracę, jest
szefem. Należałoby tu wręcz zrobić rozróżnienie terminologiczne, że
menadżer to przełożony stawiający zadania nagradzane w zależności od
efektów współpracy, a szef to przełożony premiujący posłuszeństwo i
zwycięstwa. Oczywiście menadżer zarządza systemem dwuliniowym, a szef
liniowym.
Nasze życie codzienne to poruszanie się w środowisku, które kształtuje
nasz wzrost, a każde środowisko z upływem czasu wyczerpuje się bo
zostaje przez nas wyeksploatowane. Brak elementu koniecznego do
życia jest barierą ukierunkowującą nasz wzrost, nasz rozwój. Mam tutaj
na myśli wszystkie te rzeczy, które mają na nas wpływ, od powietrza,
pokarmu, energii, miejsca do zamieszkania - aż po uczucie, zdrowie,
rozrywkę, itd. Łączymy
się w systemy właśnie po to by łatwiej zdobywać elementy niezbędne nam
do życia, ale gdy znajdą się one już w naszym posiadaniu, to stajemy
przed problemem ich podziału. I tu pojawia się odwieczny dylemat:
jak porównać systemy (podsystemy) i zmierzyć ich potrzeby? Co to znaczy podzielić
sprawiedliwie? Pomiar i porównanie wewnątrz systemu dwuliniowego zawsze są
subiektywne, zawsze zależą od kryteriów jakimi kierujemy się dokonując
porównania. Jednoznaczny (obiektywny) pomiar i podział w kategoriach działania, nie
istnieją.
|