|
List nr 42 -
Jaka jest różnica między etyką i moralnością?
Domyślam się skąd wzięło się Twoje pytanie - pewnie oglądałeś ostatnio
film Capital City, o którym kiedyś mówiłem Ci określając jego bohaterów
jako bardzo etycznych i kompletnie niemoralnych. Rzeczywiście, często
w tym filmie mówi się o posunięciach nieetycznych z podkreśleniem, że w
banku Longmana tak się nie postępuje. W jednej ze scen Leonard
podkreśla, że oferowana przez nich cena jest oczywiście taka sama jak
gdzie indziej, bo inaczej byłoby nieetycznie. I ta wypowiedź dobrze
oddaje ducha etyki: jest to postępowanie zgodne ze sprawiedliwością i
regułami danej gry. Jest to gra fair play jak mówią Anglicy, gra
gdzie nie zadaje się nieczystych ciosów.
Zwróć uwagę, że świat tego co nazywamy Przyrodą to świat walki, świat
zjadających i zjadanych. W tym świecie śmierć zadaje się by zjeść lub
by się przed zjedzeniem obronić - nigdy z innych pobudek. Kiedy śmierć
zdarza się w trakcie walki o samicę to jest to zawsze przypadek a nie
działanie zamierzone jednego z rywali. Zwycięża lepszy w sensie
przetrwania gatunku. Gdy środowisko zmienia się, zwycięża lepiej
przystosowany i to jest fair, bo gdyby wygrał ten gorzej przystosowany,
to powiedzielibyśmy, że to niesprawiedliwe. Gdy Przyroda zmienia arenę
to i reguły gry zmieniają się i dopiero z czasem jesteśmy w stanie to
ocenić, dopiero na wyższszym etapie rozwoju.
Jednak w świecie ludzi nie zawsze zwycięża ten, którego oceniamy jako
lepszego, i nie chodzi mi o kryteria oceny, tylko skąd wiemy co jest
"lepsze". Pojęcie ewolucji już dawno zadomowiło się w naszym obrazie
świata i naszym języku, jednak przerażająco duża ilość ludzi pojmuje je
zupełnie powierzchownie; tu przypomnę Ci ciągle trwającą wojnę między
kreacjonistami i ewolucjonistami. I jedni i drudzy są bardzo daleko od
właściwego pojmowania słowa ewolucja.
Z punktu widzenia ewolucji tak jak pojmują ją darwiniści, mówienie o
kierunku ewolucji jest bez sensu, a jednak my katolicy twierdzimy, że
wiemy co jest lepsze w sensie celu ku któremu zmierza. Wiemy dlaczego
musimy brać udział w tej walce i zgadzamy się z jej regułami, jak
również wiemy, że przestrzeganie tych reguł jest o wiele ważniejsze od
zwycięstwa, bo jest sednem walki. Przestrzeganie tych reguł to
postępowanie etyczne. A przestrzeganie WSZYSTKICH reguł tej walki to
postępowanie moralne.
Tak się składa, że w naszym społeczeństwie obowiązuje zasada: 'co nie
jest zabronione to jest dozwolone', a rozumiemy przez to czyny nie
zabronione prawem. Jednak katolik nie postępuje zgodnie z zasadą: 'nie wolno
ci' - katolik postępuje zgodnie z nakazem: 'kochaj'. To jest nakaz, to
imperatyw, to zawiera "wszystkie" reguły gry.
Chłopcy od Longmana byli dumni z siebie, bo przestrzegając zasady etyki
bankowca, byli lepsi, i tego nie można im odmówić, ale poza działaniami
maklerskimi byli nieetyczni, bo tak naprawdę etyka to zasady walki, a
moralność to zasady współżycia w całym Systemie.
|