|
List nr 81 -
Czy widziałeś Avatara?
Widziałem, śliczna bajka!
Była sobie piękna i bogata planeta. Żyli na niej piękni ludzie, bo żyli w
zgodzie z planetą i w harmonii z całą naturą. Żyli tak blisko nieba, że po
prostu byli niebiescy. Ale ich życie stawało się coraz trudniejsze bo
ich planetę najechali jacyś przybysze z gwiazd. Chciwi i bezwzględni
rabowali bogactwa planety prawie wcale nie licząc się z jej rodowitymi
mieszkańcami. Przenikali społeczność planety swymi podstawionymi
avatarami, a wszystko po to by lepiej poznać planetę i łatwiej ją
penetrować. Ale przybysze z gwiazd spieszyli się i gdy nadszedł termin
jaki sobie wyznaczyli, nie mogąc inaczej przyspieszyć postępu
eksploatacji bogactw planety, ruszyli do pacyfikacji mieszkańców,
którzy zaczęli przygotowywać się do obrony. Walka jaka rozgorzała
oczywiście rodowitym mieszkańcom planety nie mogła przynieść
zwycięstwa, bo po prostu byli słabsi. Gdy rozpaczliwa obrona już
załamała się i gdy wydawało się, że już nie ma dla nich ratunku, stał
się cud! Zareagowała sama planeta, wysłuchawszy modlitwy swych biednych
mieszkańców, gniewnie i ze wstrętem strząsnęła z siebie obce
robactwo.Wrócił pokój.
Czy ta bajka czegoś ci nie przypomina? Czyż nie jest prawie tożsama z
proroctwem, jakie nosimy w naszych żyłach, jakiego uczymy nasze dzieci?
Czy nie wiesz, że nas też czeka w końcu walka na śmierć i życie z
najeźdźcą, który zżera nasze serca i niszczy naszą Ziemię przez chciwe
avatary udające ludzi? Czy nie czujesz, że ten czas się zbliża?
Rozejrzyj się, jesteśmy o krok od stracenia prawa do godnego życia.
Czas ostatecznego wyboru zbliża się nieuchronnie. Podnosi się
ciśnienie naszego życia, a wszystko po to byśmy zdecydowali, czy chcemy
ulec najeźdźcy, czy walczyć ze złem w sobie jakie on wywołał. Godzina
ostatecznej decyzji się zbliża. Jezus mówi, że jeżeli natychmiast nie
zmienimy swego życia i nie odwrócimy się od zła, pozwoli, byśmy już
tego lata kosili śnieg. (zobacz
objawienia z grudnia 2009)
Uwaga dodana po przyznaniu Oskarów.
O naiwny chłopcze, naprawdę uważałeś, że Avatar zostanie uznany za najlepszy film?
Zastanów się, przecież Jack Sully zdradził prezydenta, armię, i dowódcę, którzy
mu zaufali - Jack Sully to nie tylko renegat, to wróg narodu bo z bronią walczył
przeciw "swoim". Akademia nie popiera gloryfikacji walki o jakąś tam prawdę lub
sprawiedliwość, Akademia popiera lojalność względem władzy. W filmie The
Hurt Locker sierżant James jest w niewoli adrenaliny wydzielanej w służbie
armii, i to się Akademii bardzo podobało. Proste?
|