Zeszyt 100

24.04.2000

 – Miej litość, Panie, nad tym niewiernym pokoleniem, którego i ja jestem częścią!

– Wstań, Moje dziecko, i zaufaj Mi. Czyż wtedy, kiedy byłaś w Ziemi Świętej, nie ukazałem ci Mojej chwały i tego, co jest zachowane dla ludu, który miłuję?

Posłuchaj: człowiek, jak wiadomo, musiał stale dmuchać w palenisko, aby wytworzyć ciepło. Słońce jest znane z tego, że pali góry po trzykroć mocniej. Kiedy jednak Mój Duch, będący czystym ogniem, wyłania się z Wysoka, znany jest z pochłaniania i rozpalania w jednej chwili wszystkiego, czego dotknie. Kto może przetrwać w Jego objęciu? On rozpala wszystkich, których kocha, przemieniając ich w żarzące się pochodnie, aby ich słowa płonęły w nocy waszego mrocznego pokolenia. I jak pochodnie w ciemności, tak oni będą płonąć Moimi Słowami.

„Stworzenie! – wykrzykną – przygotuj się na odnalezienie twego Małżonka!”[1]

Sprawią,[2] że zapłoną Moje Słowa, obalające herezje i wszystko, co jest zepsute. W Moje Imię pokonają broń diabła. Zamierzam zająć się tą społecznością i dać jej pojąć, że nieśmiertelność znajduje się w spokrewnieniu z Naszą Trynitarną Świętością.[3] Nasza Królewska Godność utwierdzi wytrwałość tych wybranych dusz.

Teraz muszę podzielić się z tobą Moją radością. Ach, Vassulo! Obserwowałem go[4] i to, co ujrzałem, spodobało Mi się. Konsekrowałem go z królewską hojnością i namaściłem, aby przewodniczył adoracji i nauczał w Moim Domu Moich postanowień, i pouczył tę ziemię, na której żyje, o Moim Prawie, bazującym na Miłości.[5] Nie poniesie szkody nawet wtedy, gdyby połączono swe siły przeciw niemu. Będą ludzie zazdrośni, którzy go będą atakować, lecz Ja będę u jego boku.[6] Wszystkich was pokrzepiłem,[7] prawda? Udzieliłem wam specjalnych darów, prawda?

Ach, Vassulo! Moja Święta Twarz nigdy nie zniknie z twego serca, gdyż wyryłem ją na tobie. Ja przenikam ziemię i niebo majestatem i blaskiem, zatem nigdy się nie zniechęcaj, ponieważ Ja jestem Jedyną i Niezgłębioną Mądrością. Licz na Moją Mądrość i pamiętaj: umieściłem u twego boku nie jednego niebieskiego księcia[8] i, Moja Vassulo, poprzez twą słabość doprowadzę do jedności.

Tobie zaś, który czytasz Moje słowa, mówię: trwaj w Mojej Mądrości i pozostań uczciwy, a wtedy wypełnisz Moją Wolę. Musisz tylko powiedzieć: „tak!”, a Ja cię natychmiast doprowadzę do zjednoczenia z Naszą Jedynością i ogarnę cię Moim Wzniosłym Światłem, aby cię napełniła absolutna pełnia Naszej Trynitarnej Boskości. Wtedy pojmiesz, że wzniosła jedność się dokona, kiedy ty również ugniesz głowę w pokorze, w miłości i w wyrzeczeniu się siebie. Modlitwa pokornego przebija obłoki, mówi Pismo...[9] Lecz przenika również strażnice złego i niszczy jego plany. Modlitwy pokornego mają podwójny skutek dla Mojej korzyści.

Jeśli ludzie, Moja Vassulo, pytają cię znowu: „Cóż mówi Pan w Swoich najnowszych orędziach?”, odpowiedz im: „Pan, mój Bóg, nie mówi nic nowego. Bądźcie więc nadal wytrwali i niezmienni w waszej wierze. A co do tych, którzy jeszcze śpią, nasz Zbawiciel Jezus Chrystus mówi im: ‘Przebudźcie się z waszego odrętwienia, jak należy i porzućcie grzech’. Bóg również i was wezwał, a nie posłuchaliście Go w tym dniu. Odrzucacie Jego Trynitarną Świętość i odrzucacie tego, który daje wam Swego Świętego Ducha. Jeśli należycie do Światłości, należycie do dnia, a w ciągu dnia powinniście trwać przebudzeni.[10] Jeśli pytacie: „Cóż mówi nasz Pan w Swoim najświeższym orędziu?”, czynicie tak dlatego, że nie jesteście jeszcze zakorzenieni w Tym, który was stworzył i że wciąż Go nie rozumiecie. Wcale nie pojmujecie Jego, waszego Boga. Ach! Gdybyście znali wdzięk Jego Miłości i zachwycające skarby, jakie znajdują się w Jego Najświętszym Sercu! On wezwał was zaraz po waszym narodzeniu. Jak długo jeszcze będziecie się błąkać? Czy nie wiecie, że pod spojrzeniem Jego oczu znajdziecie prawdziwy pokój?

Zatem ty, który trwasz na pustyni, nie rozpaczaj. Miłujący ludzkość, nasz Pan Bóg i nasze Wszystko, jest blisko ciebie,[11] teraz, aby cię poprowadzić do Swego Domu i do Swej prywatnej komnaty,[12] w której On opieczętuje twe serce Swymi Boskimi Pocałunkami. Wtedy wszyscy, którzy cię ujrzą nazwą cię ‘oblubieńcem Najświętszego’, mającego wszelką władzę.[13] Twoi przyjaciele zaś, widząc, że wracasz z pustyni, będą sobie stawiać pytania:

„Kim jest ten, który powraca z pustyni, wsparty o kolumnę czystego kadzidła, którego woń dochodzi do nas w powiewie bryzy?”

Wtedy rozpalony czystą miłością, odpowiesz:

„Jak cynamon i akant, w Duchu Świętym, rozlałem woń jak wyborna mirra. W Nim i przez Niego wydałem zapach, zostałem przemieniony Boską Miłością Mego Stwórcy!”

„Kimże jednak był ten, na którym się wspierałeś?”

„On? To Alfa i Omega, Miłujący ludzkość, który przyciąga każdą duszę do Siebie, aby szła za Nim. Czyż tego nie widzicie? Niegdyś, kiedy mnie znaliście, byłem jak wasi przodkowie na pustyni i jak oni szedłem za Próżnością, sam stając się próżny. Teraz sama Wiosna mnie nawiedziła i sprawiła, że rozkwitłem. Ogarnęła mnie zapachem i przyozdobiła moją duszę girlandami gardenii. Pobłogosławiła moją duszę w Swe Imię trzykroć Święte i teraz ja też mogę powiedzieć: ‘Pojmuję Boga, którego Miłość jest jak błysk ognia. Teraz jestem dzieckiem Boga.[14] O, tak, jestem na drodze do przebóstwienia, gdyż przyjąłem naszego Ojca i zawarłem z Nim pokój... Ach! Jakże się cieszę! Teraz bowiem nie ma już żadnej granicy pomiędzy mną a moim Stwórcą, nie, absolutnie żadnej granicy!’”[15]

Teraz nawet najnędzniejsi doznają Boskiego Nawiedzenia, gdyż Mój Powrót jest bardzo bliski. Nawiedzę tych, którzy nawet się nie zaznajomili z Moimi Boskimi Dziełami. W swej nicości niczego nie zdobyli i nie znają Mnie wcale, nigdy też nie wiedzieli, że Ja Jestem, który jestem, jest ich Nauczycielem i ich Bogiem...[16]

Za waszych dni, kiedy to pokolenie stale wdycha zło i niegodziwość, wielka miłość zmusza Mnie do pochylenia się z Mojego Tronu i do otwarcia spichlerzy łaski w Niebiosach, aby je rozlać, bez żadnej zasługi na to pokolenie i ocalić je. Możecie to nazwać „czasem nieograniczonych łask”. Ja jestem Tym, który zsyła na was obficie Ducha Świętego.[17] Nie czynię tego z powodu waszych zasług, lecz z powodu niewypowiedzianej łaskawości Mojej Miłości. Będę cię nadal zalewał, pokolenie, w twoim chaosie, niezasłużonymi łaskami, zanurzając cię w nich.[18] [Czynię to po to,] aby was wszystkich wynieść do takiej szlachetności, że kiedy nadejdzie chwila ukazania was Ojcu, wasze dusze będą wyglądać jak z błyszczącego złota,[19] gdyż Ja was przyoblekę samym Sobą.

Posłuchaj twego anioła stróża Daniela, posłuchaj, co on ma ci do powiedzenia jako świadek:

– W waszym ziemskim stanie nie zostalibyście przyjęci przed Tronem Bożym. Nikt nie zostałby przyjęty w tym stanie. Zostaniecie przyjęci przez Boga, aby wejść do Nieba, jedynie wtedy, gdy Chrystus stanie się waszą szatą.[20] Dopiero wtedy Bóg was rozpozna...

– Tak, oto dlaczego Ja daję wam stale Siebie. Dając wam więcej ze Mnie samego i ukazując Siebie z mocą i łaską w czasie Mojej wizyty, przyozdabiam w ten sposób wasze dusze majestatem i hojnością. W tym samym czasie upiększam was, przyozdabiając was – jak przyozdabia się oblubienicę na jej zaślubiny[21] – łaską Bożą i cnotą.

Moje Usta wyśpiewają wam Pouczenie w poemacie, odziewając was Mądrością i Poznaniem Mnie samego, oddając Nam cześć w Naszej Trynitarnej Świętości. Król w Swej życzliwości nasyci wasze dusze, aby was wznieść z więzienia waszego ciała i pozwolić wam wejść do Mojego Wzniosłego Światła, światła, którego blask dziesięć tysięcy razy przewyższa blask słońca.

Zatem podejdźcie do Mnie wy, którzy pragniecie przebóstwienia i wejdźcie do radości Naszej Trynitarnej Świętości, aby się stać w Naszym Boskim Związku bogami przez uczestnictwo...[22]

A tobie, Moja Vassulo, która sprawiasz, że – w twej niewypowiedzianej słabości – Moje Serce pragnie cię w najwyższym stopniu, mówię: bądź jedno ze Mną. Pozwól Mojej Opiekuńczej Ręce cię prowadzić. Pozwól Mi być zawsze twoją jedyną radością, Słońcem twojej duszy, promienną drogą twego życia, Oświeceniem twych decyzji. Moje Oczy są nad tobą, możesz powiedzieć: skierowane na ciebie.[23] Pamiętaj, umiłowana, kiedy jesteś spragniona, maleńka, przyjdź do Mnie, twego Małżonka.[24] Ja zawsze dam ci pić. Nie słuchaj syków ani mowy żmij. Duch Święty naznaczył cię Swoją Świętą Pieczęcią i potraktował jak przyjaciela, znacząc cię jako należącą do Nas. Przyjdź cieszyć się czasem spoczynku w Nas. A jeśli jakiś przechodzień zapyta cię: „Gdzież jest twoje wytchnienie?”, odpowiedz mówiąc: „Mój spoczynek jest w Sercu Jezusa Chrystusa, tego, który jest najbliżej Serca Ojca”.[25]

28.04.2000 – Wielki Piątek (w kalendarzu prawosławnym)

 – Mój Panie, moje Zmartwychwstanie, moje Błogosławieństwo!

W Twojej Świętej Obecności, Panie, niczego mi nie brak.

Otwierasz Twe Usta, aby do mnie mówić,

a Światło Twych Ust mnie zalewa.

Spójrzcie: moja Liturgia, moja Litania,

Światło Mądrości stoi przede mną.

Dziś na nowo niewinna Krew została wylana z mojego powodu.

Szatan pluje swą trucizną na Twe Święte Imię,

ja zaś przychodzę Cię pocieszyć i adorować.

Ach! Baranku Boży, Ty nie powaliłeś biczujących Cię

ani nie nakazałeś im odłożyć rózgi.

Nie otwarłeś Swych Ust, aby się uskarżać:

„Jestem wyczerpany razami, które Mi zadajecie”,

lecz pozostałeś milczący wobec dręczących Cię,

gdyż Twe Serce płonęło od Męki.

Pozostałeś cichy, pozostałeś milczący,

aby jeszcze bardziej nie zasmucać Twoich Aniołów, już pogrążonych w żałobie.

– Moi przyjaciele i Moi towarzysze rozdarli szaty w obliczu Moich Ran, nawet najdrożsi pozostali z dala... Opuścili Mnie... Nie było ich tam choćby po to, aby umocnić Mój krok i zapobiec Mojemu upadkowi, gdy niosłem Krzyż. Moje Serce biło mocno i opuszczały Mnie siły. Światło Moich Oczu zmniejszało się, a gwałtowni ludzie atakowali Mnie, wypowiadając słowa bredni, przeklinając swymi wargami. Moje Serce drżało. Mogłem prosić Aniołów o danie Mi skrzydeł jak gołębicy, abym uciekł i znalazł spoczynek, znalazł schronienie z dala od burzy zniewag,[26] ale skoro Ojciec Mnie wezwał, odpowiedziałem.

– Twój Ojciec usłyszał Twoją prośbę i ocalił Cię,

dając Ci Swój Pokój, mimo wrzawy wokół Ciebie.

Kłamliwi świadkowie powzięli decyzję.

A przecież Ty płakałeś, kiedy oni byli chorzy i umierający,

płakałeś nad nimi jak ktoś w żałobie po swej matce.

Nie zważałeś na wstyd i hańbę Krzyża,

dopiero w [duchowej] udręce zawołałeś do Ojca:

„Eli, Eli, lama sabachthani?”[27]

Ojciec jednak zwrócił Swą uwagę na nas,

ujrzał wszystkie ludzkie pokolenia i ulitował się nad nimi...

Ale jeszcze jeden raz Ojciec odmówił tego, o co prosiły Go Twoje Wargi,

tak jak odmówił spełnienia Twego błagania w Getsemani.[28]

– Jahwe pochylił się z wysokości Swego Sanktuarium i patrząc na ziemię usłyszał westchnienia uwięzionych. Aby uwolnić tych, którzy byli skazani na śmierć...

–...poświęcił Swego Jedynego Syna.

–...tak, istotnie Mój Ojciec dał Mnie wam wszystkim jako dar dla waszego Odkupienia, również za Moim całkowitym Przyzwoleniem.[29]

– Najświętszy, Ty, który jesteś jedno z Ojcem, a Ojciec jest jedno z Tobą,

Ty, z mojego powodu zechciałeś na Krzyżu stać się pośmiewiskiem ludzi, którzy Cię otaczali,

i szyderstwem dla Twego ludu. I AKRI TAPINOSI.[30]

– „Niech Jahwe go ocali – mówili – jeśli Jahwe jest jego przyjacielem, niechaj go wybawi!”[31] Ja jednak nie słuchałem tego, jakbym był ogłuszony. Nie wypowiedziałem ani jednego słowa, jakbym był niemy. Byłem jak ktoś, kto nie daje ostrej odpowiedzi, bo nic nie słyszy. Siły Mnie opuszczały: światło gasło w Moich oczach.

– Ach! Panie, kiedy się chwiejemy, Twoja Potężna Dłoń jest tuż obok, aby nas ocalić,

ale kiedy Ty się chwiałeś na Drodze Krzyżowej,

wtedy tłum się gromadził wokół Ciebie.

Obcy, których nigdy nie poznałeś, stale Cię szarpali.

Kiedy po raz pierwszy upadłeś, otoczyli Cię zgrzytając zębami przeciw Tobie.

Myśleli, że już oddałeś Swego Ducha i że nie dożyjesz do Ukrzyżowania.

– Ziemia zadrżała i została wstrząśnięta. Posady gór poruszyły się.[32]

„Nie zerwę Mojego Przymierza, nie cofnę słowa, które dałem. Poprzysiągłem na Moją Świętość, raz na zawsze... Moje panowanie przetrwa na wieki.”[33]

– Pomazaniec oddał Swego Ducha... On jest Rzeką,[34] której prądy uświęcają siedzibę[35] Najwyższego.

– A kiedy Bóg jest w mieście,[36] ono nie może upaść. Dziś wzywam Moich wybranych w tej godzinie kryzysu, w której demon zgromadził przeciw tobie wszystkie swe złe władze i rozszerzył swą pogardę na tych, którzy są szlachetnie urodzeni. Taki bowiem był Mój plan: kontynuować rozszerzanie i rozwój Mojego Kościoła, aby doprowadzić w nim wiele Moich dzieci do chwały. Wydało Mi się słuszne przejść przez cierpienia i stać się przykładem-pierwowzorem dla tych, którzy pójdą za Mną w przyszłości i staną się kością z Moich Kości, ciałem z Mojego Ciała,[37] i będą kontynuować wynagradzanie za swych braci i siostry. Nigdy nie przestałem ustanawiać proroków,[38] umieszczając ich na drodze Prawdy dla Mojego Zbawczego Planu. Prowadzę ich do wypełnienia ich szlachetnych ślubów, które pojawiły się na ich ustach podczas naszego miłosnego Boskiego spotkania. Kiedy w wielkiej miłości do Mnie i w szlachetnym przekonaniu zgodzili się na włączenie ich w Mój Zbawczy Plan, wtedy uczyniłem krok naprzód i Moim Królewskim Berłem naznaczyłem ich tymi samymi znakami, jakimi Ja Sam zostałem oznaczony, aby byli do Mnie podobni i aby zostali przemienieni na Moje podobieństwo.

Ci wszyscy, którzy Mnie naprawdę przyjęli, nie wstydzą się Mnie ani tych niebiańskich znaków, ukazujących, że nie należą już do świata. Dziś rozpoznacie ich po gorliwości o Mój Dom – Mój Dom, który ich przyodziewa – gorliwości, jaka ich rozpala. Rozpoznacie ich, kiedy ich ujrzycie, znoszących dla Mojej Sprawy zniewagi, oszczerstwa, oplwanie i prześladowanie.[39] Tak, dla Mojej Sprawy pozwolą, aby ich wleczono w błocie i nieustannie im grożono. Nie zakryją twarzy przed trudnościami, lecz zniosą ze spokojem wszystkie doświadczenia, a ich serca nie zostaną złamane, lecz uświęcone. Nie zerwą też swych ślubów wierności i dzielenia Mojego Krzyża.[40]

Kiedy ujrzycie ich rany i zapytacie: „Kto zadał ci te rany?”, oni odpowiedzą wam wszystkim: „Ofiarowałem moje wynagrodzenie za ciebie. Rany, które widzisz, zostały mi zadane z wściekłością w domu przyjaciół mojego Mistrza...[41] To dlatego, że powiedziałem im prawdę, oni uznali mnie i potraktowali jak wroga. Chcą uniknąć prześladowania ze względu na Krzyż naszego Zbawiciela, nie zachowując Prawa Miłości. Ale to nie ma znaczenia, nie przywiązuję żadnej wagi do moich ran. Dla mnie ważne jest poznanie Krzyża, Narzędzia naszego Odkupienia, Krzyża naszego Odkupiciela, przez którego świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.[42] Posłuszeństwo Bogu jest przed posłuszeństwem ludziom, mówi Pismo.[43] Byłem więc posłuszny i szedłem za pouczeniami niebieskimi, jakie zostały mi udzielone.”

„Co powiedziałeś, kiedy rzucili się na ciebie jak zdobywcy ci, którzy cię zranili, a mówią o sobie, że są przyjaciółmi twego Nauczyciela?”

„Nigdy się nie zastanawiałem, dlaczego to mi się przytrafiło, gdyż złożyłem przysięgę naszemu Bogu i Odkupicielowi, podpisując ją moją własną krwią, że się stanę niewolnikiem naszego Zbawiciela”.

„A co mówi o tym wszystkim nasz Boski Mistrz?”

„Ten, który zawiera wszystkie byty, nie będąc zawarty w ich granicach, jest w żałobie z powodu Swoich Domowników.[44] Wielu Jego pasterzy porzuciło Jego Dom. W buncie podeptali Jego reguły i przemienili chwalebne pastwiska w pustkowia. Ich winnice są tak samo całe spustoszone. Ich stado, zdeprawowane, nie znajdując na wysuszonych ziemiach niczego, czym można by zaspokoić głód, umiera[45] i umrze wraz z nimi... To właśnie się dzieje, a oni wszyscy wyglądają, jakby nie brali sobie tego do serca. Osaczyły ich ludzkie zasady i zawiedli Go.”

„Skąd wiesz o tylu sprawach i jak to się dzieje, że je widzisz?”

„To jedynie dzięki Światłu Krzyża można dostrzec to, co niedostrzegalne dla oczu, to poprzez pryzmat Narzędzia naszego Odkupienia, Narzędzia naszego Zbawienia, widzi się to wszystko, co On cierpi. Do poznania tych rzeczy dochodzi jedynie dzięki Boskiemu związkowi łączącemu z Chrystusem. Jeśli jesteśmy jedno z Nim i zgodzimy się być naznaczonymi jako ‘niewolnicy Chrystusa’, możemy poznać te sprawy z Jego Ust. Tak, przyjmując Boskie niewolnictwo. Nasze serce nie jest wtedy połączone tylko z Boskim Sercem Jezusa, ale jest połączone równocześnie z Jego Krzyżem, ze wszystkim, co on daje do zniesienia. To mogą być smutki, lecz również rozkosze. Jestem przekonany, że należę do Chrystusa i do Świętego Krzyża, gdyż On to powiedział... Nasz Boski Nauczyciel i zarazem Oblubieniec, umieszcza nas w Swoim Sercu, i kiedy my zakorzeniamy się i rozkwitamy w Jego Sercu, przynosimy obfite i dobre owoce.[46] Staliśmy się dziedzicami Jego Królestwa i bogami przez uczestnictwo, Jego przybranymi dziećmi.[47] Bóg nie odmawia mi Wiedzy, lecz mówi do mnie w jasnych słowach, Twarzą w twarz. Jego Głos jest jedyną muzyką dla moich uszu, kiedy zwraca się do mnie ze Swoimi myślami, z dostojną potęgą, kiedy oświeca mój rozum, abym pojął ukryty sens przysłów. Swymi uśmiechami i radościami odkrywa tajemnicze słowa Pisma, które były zakryte przed naszymi oczyma. Tak, jest czas właściwy dla wszystkiego, co On czyni. Mój Pan i Bóg opieczętował mnie Boskimi pocałunkami, opieczętował moją duszę odciskiem Swej Świętej Troistości, aby mnie przyciągnąć jeszcze bardziej do pełni Ich[48] Boskości.”

Ach, Vassulo! Widzisz, jak mój Ojciec cię pouczył? Ciesz się więc i bądź szczęśliwa!

– Porzuciłeś Swój Królewski Tron i Swoją Chwałę, aby przyjść do nas, Panie, przyjmując postać niewolnika, aby nam służyć.[49]

Nie znam żadnego króla, który kiedykolwiek służył swym poddanym, a jednak Ty, Król Wieczny, Król królów, przyszedłeś służyć Swym poddanym...

Dzięki przyjęciu ciała ujrzały cię nasze oczy, poświadczył umysł, widzieli Cię aniołowie, ogłoszono Cię poganom, świat w Ciebie uwierzył, zostałeś wywyższony w chwale...

Przyszedłeś, aby przyozdobić Twe stworzenie nadzwyczajną miłością, która zgorszyła wielu, kiedy przyjąłeś Krzyż, a wiele ust otwarło się jak rozwarte groby, zaskoczone Twą miłością do nas.

Przyjąłeś śmierć i nawodnienie własną Krwią Twoich kwietników,[50] aby nam otworzyć Niebo i uwolnić nas z niewoli grzechu.

Radości-Ojca, potoki wiernej Miłości wylały się z Twego Serca i w szaleństwie Twej Miłości, miłujący Ludzkość, przyjąłeś zgorszenie Krzyża i wszystkie Jego cierpienia.

O, Wiosno Wszechświata, napełniająca wonią cały świat, Oblubieńcze najmilszy, jeszcze jeden raz nawiedzasz ziemię, napełniając zapachem naród za narodem, lecz dokąd jeszcze ci, którzy błądzą po tej ziemi, nie będą zauważać Twego zapachu?

– Ja jestem bramą, poprzez którą wchodzą cnotliwi.[51] Dopóki nie okażą skruchy i nie podejmą aktów wynagrodzenia, dopóty ich nozdrza nie otworzą się, aby wdychać Mój słodki, upajający zapach.

Co do ciebie, chcę, abyś była jak lilia, wydzielająca czystość, wydzielająca mirrę na Mój Kościół, dla ogarnięcia wonią Domu, który nabyłem własną Krwią przez Moją Ofiarę na Krzyżu.[52] Pozostań blisko Mnie, aby wszędzie rozsiewać zapach. Noś Mój Krzyż z czułością i pozostań zawsze w Nim zakochana. Miej Mój pokój.

ic

 6.06.2000

 – Pismo mówi, żebyśmy się nie bali zbliżyć do tronu łaski dla otrzymania miłosierdzia i dla znalezienia łaski, kiedy potrzebujemy pomocy.[53] Teraz z nieba Ty ukazujesz, a rzekłabym nawet: popisujesz się, Twym miłosierdziem wobec nas, dla przeobrażenia naszego aktualnego stanu w stan lepszy, dzięki któremu wejdziemy na drogę zbawienia.

Tron łaski zdecydował się, tron łaski, wstrząśnięty nagromadzeniem grzechów, podszedł i wydał rozkaz:

„Powiedzieliśmy: ‘Błogosławieni czystego serca, albowiem oni będą oglądać Boga’.[54] Dziś to pokolenie, które udaje, że nas nie rozumie, nigdy nas nie ujrzy i w ich stanie nigdy nie dojdą do miejsca swego odpoczynku.

Jakże w ich aktualnym stanie grzechu moglibyśmy kiedykolwiek uczynić Sobie w nich Swą Siedzibę, a oni – w Nas?

O, zniszczone pokolenie!

Jedynie od Nas przyjdzie zbawienie.

Nasze Nieskończone Miłosierdzie zmusza nas do wylania na to pokolenie łask wezbranych, a niezasłużonych.

Nasze Miłosierdzie ocali wiele Naszych dzieci, które bez przerwy opierają się Naszej Miłości.

Z tronu łaski otrzymają one miłosierdzie dla osiągnięcia doskonałości wymaganej, żeby wejść do Nieba.

Przez Nasze Miłosierdzie wzniesiemy dusze, lecz biada tym sercom, które są tak złe, że chciałyby pomniejszyć lub oczernić, lub odrzucić wiarę w Nasze miłosierdzie. Zostaną one ukarane sprawiedliwie za bluźnierstwo przeciw Naszemu Miłosierdziu!”

Jak to się dzieje, że tak wiele [sług] z Twojego Domu prowadzi stałą i podłą walkę przeciw Twemu Miłosierdziu?

Jak to się dzieje, że znając Pismo, nie są świadomi wewnętrznych natchnień Twego Ducha?

Jak to się dzieje, że nie potrafią rozpoznać Trzech,[55] którzy niosą świadectwo w Niebiosach?

Ty, mój Boże, w Twej najwyższej Miłości i w Twym najwyższym Miłosierdziu, zdecydowałeś się na wybór stworzenia niezdolnego i słabego, wyznaczając je do działania według Twych rozkazów, nakazując mu prorokowanie, a to oznacza przekazywanie Twego Słowa.[56] Stworzenie to zostało pouczone, jak się modlić, błagać i składać ofiary, aby zyskać posłuch u Ciebie. Zostało pouczone, jak ofiarować swoją wolę.

Podjęłam, mój Panie, wszelkie wysiłki, aby stanąć przed Tobą jak doświadczony robotnik, który nie przyniósł wstydu, lecz który zachowuje orędzia prawdy na prawej drodze.

Zostałam wezwana przez Ciebie i odpowiedziałam; wezwałeś mnie i rozpoznałam Cię.

Wezwałeś mnie i okazałam skruchę za moje grzechy. Wezwałeś mnie, a oni mnie oskarżyli; oskarżyli mnie i nadal mnie oskarżają o to, że Ci odpowiedziałam.

Ty mnie namaściłeś, abym dawała świadectwo, lecz oni podnieśli głosy, żeby zagłuszyć mój głos.

– Moja córko, dokonałaś wiernej pracy dzięki Mojemu Duchowi, pomagając Mojemu Kościołowi. Byłaś i wciąż jesteś na służbie Mojego ludu. Odpowiedziałaś na Moje wezwanie.

Spójrz, Vassulo, Moje Miłosierdzie jest ofiarowane tym wszystkim, którzy zwracają się do Oblubieńca. Moja Sprawiedliwość pozwala dziś Mojemu Miłosierdziu zbliżyć się do umarłych,[57] których smród doszedł do Moich Nozdrzy, aby ich wskrzesić. To dzieje się dzięki Bożemu Miłosierdziu. Lecz zbawienna Sprawiedliwość Miłosierdzia mówi wszystkim: Nie pozwalajcie, by rządziło wami wasze serce i mówiło wam: ‘Jakże to możliwe, aby Bóg mówił tak wiele do tej kobiety?’ To jest zwalczanie Mojego Miłosiernego Wezwania. Inaczej mówiąc: to walka ze Mną. Zachowanie tych ludzi jest wzorowane na sposobie myślenia współczesnego świata. Czy nie czytałaś: ‘Kto kiedykolwiek poznał myśl Pana? Któż był Jego doradcą? Kto dał Mu cokolwiek, tak, by Jego dary nie były tylko długiem, jaki trzeba zwrócić?’[58] Czy nie zrozumieliście, jak jest bogata i niezgłębiona Moja Mądrość i Wiedza? Jakże proste stworzenie może, nie potępiając samego siebie, ośmielić się podnieść głos i oświadczyć, że dosięgło korzenia Moich decyzji lub Moich Dróg?

Zatem, Moja córko, wszystko, co jest, pochodzi ode Mnie, Ja to wzbudzam i istnieje to dla Mnie.

Tak, Vassulo, wezwałem cię i odpowiedziałaś Mi, dzięki czemu rozmawiasz ze Mną. Wezwałem cię, abyś mogła ukazywać, jak powiedziałaś, Moje Miłosierdzie, aby przez to Boskie Wezwanie wielu grzeszników odczuło skruchę i zostało nakłonionych do zawarcia pokoju ze Mną i do nawrócenia się. Inni także – widząc, jak Ja cię traktuję i ile łask wylałem na ciebie – mogą zostać przyciągnięci przez Moją Czułość i zdecydować się zmienić życie i rozpocząć żyć prawdziwym życiem we Mnie, wiedząc, że kiedy raz zdecydują się na Mnie, również zakosztują Mojej słodyczy. Ich pobożność wzrośnie i ci, którzy nie żyli pobożnie, również nauczą się modlić bez przerwy...

Dziś twój Stworzyciel mówi ci, że kiedy milczysz, zażywam odpoczynku; kiedy wzdychasz z miłością do Mnie, twego Pana i twego Boga, otrzymuję girlandy pachnącej chwały. Twoja gorliwość dla Mego Domu jest jak pochwała dla Mnie; zaś balsam twej miłości łagodzi udręki Mojego Ciała. Chcę cię tak przemienić, Moja umiłowana, abyś była dla Moich oczu jak złoty strumień, wspaniały do oglądania. Ja jestem twoim Stworzycielem i Zbawieniem.

Tak, czyniłaś postępy dzięki Mnie, bez jakiejkolwiek twojej zasługi. Kiedy cię ujrzałem, pokochałem cię. Postanowiłem nie pozbawiać cię ani Moich łask, ani Mojego krzyża. Aby cię zaprowadzić do wnętrza Mego Serca musiałem cię umniejszyć, nie podnosiłem ani kija, ani głosu. Doprowadziłem cię do Mnie dzięki Mojej łaskawej miłości. Zaledwie narodziłaś się na nowo, a już Mój Duch sprawił, że zawołałaś: „Abba!”[59]

U szczytu radości Mój Duch, a z Nim Ja i Ojciec, pobłogosławiliśmy cię po trzykroć i zaraz zgromadziliśmy niebieskich dworzan mówiąc im:

„Zyskamy wielką chwałę dzięki Słabości, My na koniec zwyciężymy. Jednak[60] kiedy ta nowina dosięgnie raniących Kościół, oni złośliwie będą nastawać na Nasze dziecko, hordy ludzi o twardych sercach ukażą swe dzikie i złe serca. Ona jednak pozostanie związana z Nami, a dla nich wszystkich będzie oczywistym znakiem, że Bóg w Trójcy jest z nią. I chociaż w pewnej chwili będzie się im wydawało, że jest pokonana, po krótkim czasie ujrzą, że wszystkie ich knowania spełzły na niczym. Wyposażymy jej umysł w odwagę dla naszego Zbawczego Planu i kiedy będzie przemawiać dla Nas, będzie mówić z mocą, gdyż zrealizuje Nasz Królewski Nakaz. Na początku urzędnicy nie będą przywiązywać żadnej wagi do niej i do Naszej przemowy, zignorują Nasze Królewskie Wyroki. Nasze Panowanie jednak rozszerzy się poprzez nią na każdy naród. Nasz Dom zacznie się odnawiać i odradzać przez Ducha Świętego. Zarządca zaś bestii, ten, który ośmiela się Nas potępiać, ten, który traktuje serca szlachetne jak zbrodnicze, uświadamiając sobie, że Nasz Miłosny Temat zagraża jemu[61] i jego zwolennikom, będzie kroczył naprzód z potężną mocą przeciw Naszemu dziecku i Naszemu szlachetnemu Tematowi. W rzeczywistości jednak to My będziemy jego celem. My bowiem zdemaskujemy ich oraz ich długo przygotowywany plan przeciw Kościołowi. Ukażemy wszystkim narodom, że to oni zdobywali je siłą i wiązali, aby je karmić jeden dzień naturalizmem, a następnego dnia – racjonalizmem, zmuszając je do wypełniania ich prawa, chcąc podporządkować sobie Mój Głos.

Jak mówi Pismo, tak się stanie. Pismo mówi:[62] „Ciała twych świętych porzucą, a krew ich rozleją wokoło Jeruzalem i nie będzie nikogo, kto by ich pochował”, gdyż, jak dalej mówi Pismo,[63] „Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich leżeć będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana.”

Miasto Chrystusa, zaludnione i sławne, znane jako miasto wieczne, wciąż nie przestaje odrzucać Naszych Wezwań, jak je odrzuca od czasu Sodomy.[64] Głośno zaś obwieszczają swe otwarcie, swe otwarcie na Naszego Ducha. Lecz będzie przeciwnie: ukrzyżują wszystkie Słowa, jakie daję, przybijając je do drzewa. Wtedy wielu kapłanów będzie stać we łzach przed ołtarzem i szlochając powiedzą:

„Panie, nie pozwól, aby zniszczenie przyszło na Twój dom. Widziałeś wymierzanie sprawiedliwości przez tych,[65] którzy przysięgli, że przeciwstawią się Twoim Świętym Zasadom i będą odgrywać mędrców dla – jak mówią – pomyślności ludzkości. Te prawdziwe szakale kpią sobie z Twojej Boskości i ciskają trującymi strzałami przeciwko naszej wierze. Dla wzmocnienia Twego ludu oraz dla umocnienia i ostrzeżenia Twych kapłanów, zstąpiłeś pomiędzy nas w Twej chwalebnej mocy, wyznaczając na posłańców wiatry, a płomienie ognia jako Twoje sługi dla przyniesienia Ci chwały. Wybrałeś ich, aby zanieśli Twe Święte Imię i ukazali je. Mieli przez to uczcić Ciebie, wzmocnić Twój Dom i ponownie zgromadzić Twe stado, pomóc Twemu Domowi być na nowo Domem modlitwy. Dziękujemy Ci za Twoją Miłosierną Miłość i za to, że znalazłeś sposób, aby nas wszystkich wydobyć z apatii. Ale teraz spójrz, zwłoki pokryły Twe miasto[66] i bestia wraz ze swymi zwolennikami depcze je, ciesząc się i świętując z powodu ich śmierci.[67] Spójrz, jak się cieszą za każdym razem, gdy Twoi urzędnicy wydają negatywny osąd przeciw Twoim wybrańcom.

Jak wiele jeszcze potrzeba Krwi Chrystusa – który oddał Siebie Bogu przez Wiecznego Ducha, będąc niewinny – aby nasze sumienia zostały oczyszczone z martwych działań, abyśmy mogli adorować Boga Żyjącego? Ile jeszcze czasu Twoi urzędnicy potrzebują, aby pojąć, że odrzucając Twe działania – bardziej miłosierne niż kiedykolwiek dotąd – stają się, nie wiedząc o tym, współpracownikami zarządcy bestii i jej zwolenników?

Panie wszechmiłosierny, Ty znalazłeś sposób, aby nas wszystkich ostrzec przed tym, który rości sobie pretensje do bycia Bogiem.[68] Teraz spójrz, jaki przypuścili szturm na Ciebie, aby zamknąć usta tym, którzy Tobie oddają chwałę. Nasz Panie i Niebieski Królu, przyjdź nam z pomocą! Ukaż się z mocą w tych czasach wielkiego utrapienia.”

Wtedy straszliwy ucisk rozpocznie się na mocy dekretu, choć na początku żadne słowo nie zostanie dane w formie pisanej. Święci i Nasze wybrane dusze będą stale deptane ich stopami i rozgniatane, gdyż przez Naszych rzeczników, dla ostrzeżenia Naszego ludu, ujawniamy intrygi mocy zła.

Od początku Naszych Miłosiernych Wezwań chcieliśmy ich uprzedzić, że te moce zła, które Nas prowokują, będą chciały zmienić pory roku i Prawo.[69] Potem nadejdzie czas, kiedy Nasi Domownicy nie będą mieli nic do powiedzenia przeciw tym potęgom szatana i przeciw tym mrocznym siłom[70] i wciąż nie będą rozumieć, nawet kiedy się staną świadkami miecza podniesionego na Krzyż. Zarządca potęg zła zabierze Go z miejsc publicznych i razem z bestią oraz z wszystkimi jej zwolennikami będą realizować plan zdechrystianizowania Naszego ludu. I jeszcze wtedy Nasi urzędnicy pozostaną zaślepieni i będą nadal ignorować Nasze Miłosierne działania, stając się, nie wiedząc o tym, sprzymierzeńcami tych, którzy prowadzili wojnę przeciw Krzyżowi.

Wtedy, kiedy sobie uświadomią, że zgrzeszyli i że ich stałe spory były najlepszym środkiem uśmiercania i uciszania Naszych proroków, pomagającym nieprzyjacielowi, wyznają:

„Panie, zgrzeszyliśmy i źle postąpiliśmy, gdyż zdradziliśmy Twe nauczanie. Nie słuchaliśmy Twoich posłańców i traktowaliśmy ich tylko lekceważąco. Oni mówili w Twe Imię do wszystkich ludów, że Tobie jest zbawcza Sprawiedliwość, lecz myśmy nie posłuchali...”

Oto co usłyszymy.

Widzicie, to nieważne, ile Nasze dziecko będzie doświadczane i sprawdzane pod względem wiarygodności, mając wszystkie konieczne znaki oraz błogosławieństwa z Wysoka. Konspiratorzy bezczelnie będą realizować swe złe zamiary. Nad każdym narodem będą mieć zarządcę i będą się rozkoszować swymi złymi działaniami.

Jednak przy niej umieścimy księcia z Naszego Niebieskiego Dworu, księcia najwyższego rangą, aby był jej stróżem, aby jej pomagał odkryć kłamliwe słowa i przewrotne serca. Przyjaciele, buntownicy i grzesznicy zostaną wezwani i ujawnieni. Nasz złoty strumień rozleje się pośrodku nich, a My, w środku, wezwiemy każdego po imieniu.

„Oto twój Pan, twój Prawdziwy Oblubieniec, przychodzący z mocą. Czy nie słyszałeś, że Moje Ramię poddaje Mi wszystko, co stworzone? Czy muszę teraz pozbawić cię Moich uścisków, widząc, jak zmasakrowałeś Moje Ciało? Czy też mam cię pozbawić Mojej Miłosiernej Miłości lub Mojej Dobroci, nie odbierając ci twej apatii? O, nie! Miłość zmusza Mnie do ocalenia także ciebie i nie pozbawię cię Moich objęć i nie odbiorę ci Mojej słodyczy, gdyż gdybym to uczynił, umarłbyś.”

Nasza wieczna i święta Mądrość, która jest słodsza nad miód,[71] zdobędzie ich serca, aby mogły one rozsiewać słodycz Mądrości i oświadczyć:

‘Jest tylko jeden Bóg, jedna wiara i jeden Kościół!’[72]

To będzie dla Naszych Uszu jak melodyjny hymn, to będzie Nasz tryumf.”

Oto co powiedzieliśmy po zgromadzeniu Królewskiego Dworu Nieba.

Zadowalajcie się kierowaniem myśli na Mnie i na Boskie działania. Wam zaś, którzy mówicie: ‘Nie musimy oglądać cudów’, wam powiadam: „Zakryjcie usta ręką i nie uznawajcie Moich Miłosiernych interwencji za agresję. Udzielcie Mojemu ludowi łaski ocalenia przez cuda, jakich dokonuję w waszej mrocznej erze. Czyńcie to, co sprawiedliwe, a co polega na pokornym kroczeniu ze Mną, waszym Bogiem.”

Moja Vassulo, pamiętaj, że wszystko podlega Mojej Władzy. Przyjdź kontemplować Moją Zbawienną Sprawiedliwość.

– Jak to się dzieje, że oni nie wierzą Twemu Językowi lub nie rozumieją go?[73]

– Nie zrozumieli języka Oblubieńca, gdyż mówiłem słowami Mojego Ducha,[74] a nie uczonymi słowami ludzkiej filozofii. Zatem Moja umiłowana, miej myśl, jaką Ja mam, wychwalaj Mnie, ciesząc się i nie słuchaj tych, którzy nie odpowiedzieli na Mój Hymn Miłości.[75] Wierz Pismu, które mówi: „Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!”[76] Pismo nigdy nie kłamie.

Trwaj zakorzeniona we Mnie.

ICQUS 


[1] Czyli Boga – por. Iz 54,5.

[2] Apostołowie ostatnich czasów.

[3] Por. Łk 20,36. (Przyp. red.)

[4] Zrozumiałam, że Jezus mówił o duchownym Kościoła prawosławnego greckiego. Zapowiada jednak, że jego misji nie ominą prześladowania.

[5] Por. Łk 6,27nn; 10,25; Rz 13,10. (Przyp. red.)

[6] Por. Ps 91. (Przyp. red.)

[7] Podczas pobytu w Ziemi Świętej. Było 450 pielgrzymów-przedstawicieli 12 wyznań chrześcijańskich, którzy przybyli z 50 krajów.

[8] Jezus rozumie przez to określenie aniołów.

[9] Por. Syr 35,17.

[10] Por. 1 Tes 5,8. (Przyp. red.)

[11] Por. Dz 17,27. (Przyp. red.)

[12] Zrozumiałam, że tą prywatną komnatą jest Serce Pana.

[13] Por. Mt 28,18. (Przyp. red.)

[14] Por. J 1,12-13. (Przyp. red.)

[15] Por. Dz 17,28. (Przyp. red.)

[16] Por. Iz 65,1nn. (Przyp. red.)

[17] Por. Jl 3. (Przyp. red.)

[18] Por. Ef 2,1-9. (Przyp. red.)

[19] Por. Ap 3,18. (Przyp. red.)

[20] Por. Rz 13,14.

[21] Por. Ap 19,7-8. (Przyp. red.)

[22] Por. Ef 1,5. (Przyp. red.)

[23] Por. 2 Krn 16,9; Ps 33,18; Ps 34,16; Syr 11,12-13; 23,19. (Przyp. red.)

[24] Por. Iz 54,5. (Przyp. red.)

[25] Por. Mt 11,28n. (Przyp. red.)

[26] Por. Ps 55,7nn. (Przyp. red.)

[27] Zob. Mt 27,46. (Przyp. red.)

[28] Por. Hbr 5,7. (Przyp. red.)

[29] Por. Rz 8,32. (Przyp. red.)

[30] Po grecku: Najwyższa Pokora.

[31] Por. Mt 27,42-43.49. (Przyp. red.)

[32] Por. Mt 27,51. (Przyp. red.)

[33] Por. Ps 145,13. (Przyp. red.)

[34] Rzeka to Duch Święty.

[35] Czyli nas, bo Bóg żyje w nas.

[36] To my jesteśmy miastem Boga.

[37] Por. Rdz 2,23. (Przyp. red.)

[38] Por. 1 Kor 12,28. (Przyp. red.)

[39] Por. Ps 69,8-11. (Przyp. red.)

[40] Por. Iz 50,5-7. (Przyp. red.)

[41] Por. Za 13,5-6. (Przyp. red.)

[42] Zob. Ga 6,14.

[43] Por. Dz 5,29. (Przyp. red.)

[44] Por. Łk 20,9nn. (Przyp. red.)

[45] Martwe duchowo.

[46] Por. J 15,5. (Przyp. red.)

[47] Zob. Rz 8,16-17.23. (Przyp. red.)

[48] Ich – trzech Osób Boskich. (Przyp. tłum.)

[49] Por. Flp 2,7. (Przyp. red.)

[50] Dusz.

[51] Por. J 10,7. (Przyp. red.)

[52] Por. 1 Kor 6,20 (Przyp. red.).

[53] Zob. Hbr 4,16.

[54] Por. Mt 5,8. (Przyp. red.)

[55] Ojca, Syna i Ducha Świętego.

[56] Por. 1 Kor 1,27. (Przyp. red.)

[57] Duchowo.

[58] Por. Rz 11,34-35. (Przyp. red.)

[59] Por. Rz 8,15. (Przyp. red.)

[60] Zaraz gdy zostało wypowiedziane to „jednak” wydawało się, że wszyscy aniołowie i święci zrozumieli, że nastąpią smutne nowiny. Jeszcze nie usłyszeli reszty, ale pojęli to po tonie, jakim zostały wypowiedziane te słowa. Natychmiast ich oblicza przybrały wyraz powagi i podniosłości.

[61] On i jego zwolennicy to są te mroczne siły naszej epoki, które posiadają świat i zwalczają boskość Chrystusa i Boga Ojca, walczą też z Krzyżem.

[62] Zob. 1 Mch 7,17.

[63] Zob. Ap 11,7-8.

[64] Por. Rz 19,14. (Przyp. red.)

[65] Sił zła.

[66] Z powodu odstępstwa.

[67] Por. Ap 11,7nn. (Przyp. red.)

[68] Por. Ez 28; 2 Tes 2,4. (Przyp. red.)

[69] Por. Dn 7,25. (Przyp. red.)

[70] Potęgom zła w świecie.

[71] Por. Ps 119,102nn. (Przyp. red.)

[72] Por. Ef 4,5. (Przyp. red.)

[73] Rz 10,16.

[74] Por. 1 Kor 2,12nn. (Przyp. red.)

[75] Por. Mt 11,25. (Przyp. red.)

[76] Rz 10,15.